Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rośliny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 maja 2021

Wełnowce na kaktusach i sukulentach - dwie naturalne metody.

 Nie mam do nich szczęścia. W tym roku zakupiłam kilka kwitnących kaktusów, dokupiłam jeden z marketu no i zaczęło się. ( A propos, kupowania kaktusów w marketach - odradzam, ja już się kilka razy sparzyłam i przyniosłam do domu to białe robactwo )

Kwestia jest taka - czy ratować roślinę ? Pytanie ważne, bo mamy kaktusy, z których łatwo usunąć mechanicznie szkodniki oraz kaktusy i sukulenty, które są albo napakowane igłami lub ich liście tak nachodzą na siebie, że powstaje pytanie: CZY WARTO SIĘ MĘCZYĆ i czy nie lepiej pozbyć się rośliny, bo tak łatwiej. 

Na te pytanie, trzeba sobie odpowiedzieć samemu - czy zależy nam na roślinie ? Czy patrząc na nią, mamy przeczucie, że nic z tego nie będzie i lepiej zostawić kasę w portfelu.....................?

To jest pierwsza część z serii ratowania ww roślin - mamy łatwego kaktusa, którego nazywam Myszka Miki czyli Opuncja Drobno-kolczasta. 


Z kaktusami jest tak, że kupuję je, oglądam, podlewam, zapominam. Po miesiącu zaglądam, podnoszę na wysokość oczu i aha ! niespodzianka :( 

1. Wełnowce usuwam patyczkiem do uszu, zanurzonym w wodzie utlenionej, lub spirytusie, lub w wodzie przegotowanej. 

2. 


I takim płynem, co tydzień, pryskam kaktusa. Dodatkowo, zostawiam sobie nieco wody z czosnkiem. Rozcieńczam ją z wodą przegotowaną i podlewam nią kaktusa. 

Niestety, wełnowce mają to do siebie, że zawsze gdzieś się ukryją, ZAWSZE i będą czekać na okazję, żeby zaatakować ponownie. I tak jest z tym kaktusem. Cały czas stoi na lodówce; cały czas, co tydzień, muszę go oglądać zbierać patyczkiem pojedyncze sztuki szkodników w rozmiarze prawie nano :) ale jednak. 

Najbardziej zaatakowany został mały odrost na górze, który oderwałam i wywaliłam do kosza. Pojawiły się dwa, ale jeśli będą zdeformowane to ich też się pozbędę. 


Druga metoda - to zakupiony w Zielonym Pogotowiu ( Już teraz każdy powinien znać ten kanał na YT i sklep :)

Agricolle AE 250 ml naturalny środek eliminujący szkodniki roślin domowych


Nie patrzę na dawki, po prostu pryskam, wsadzam do przeźroczystej reklamówki, lub tzw małej zrywki z marketu i odstawiam gdzieś daleko od innych roślin.

Spray działa tak, że ODCINA SZKODNIKI OD POWIETRZA. 

Najlepiej pryskać w dni suche, żeby środek szybko wysechł. Najlepiej robić to rano lub wieczorem, gdy owadów jest mało. Nie pryskamy kwiatów. Aplikujemy raz w tygodniu - w przypadku wełnowców, zalecane :) 

Zanim użyjemy, testujemy na kawałku rośliny, bo może się okazać, że nie toleruje jakiegoś składnika w roztworze. 

Zobaczymy co to da na dłuższą metę. Raz w mscu będę poić opuncję wodą z czosnkiem, i dodam co jakiś czas aktualizację.

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Naturalny lep na roślinne robale.

 Ostatnio, czyli jakieś 2, 3 tygodnie temu, kupiłam tyci calathe'ę w markecie i przyniosłam wraz z nią latające muszki. Od razu pomyślałam o jakimś lepcu no i się na takowy napatoczyłam w Dealz'u. Do tej pory używałam Bros'a, który dostałam od swojego faceta, ale jedynymi szkodnikami, z którymi walczyłam i walczę do tej pory to wełnowce :), a one się za bardzo na lepy nie łapią, trzeba je usunąć m.in  ręcznie.

 Lep wabi ziemiórki, mączliki, miniarki i mszyce. Jest dwustronny, ale ja sobie go rozłożyłam z jednej strony i to mi na razie wystarczy. 

Pozbywamy się go jako odpad komunalny oraz myjemy ręce, jeśli się do niego przykleimy przez przypadek.




poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jak prawidłowo przycinać szczepki przed zasadzeniem ?


3 liście u góry i niezbyt długa łodyga.

Na zdjęciu szczepka zasadzona tydzień temu, w niedzielę. 

To nie jest prawidłowe zasadzenie szczepki, za dużo liści.


Obrywamy liście aż zostaną 3, 4 - mamy tam u góry maluchy, więc 4 mogą być plus

łodyga jest za długa, trzeba by ją skrócić gdzieś o połowę po oberwaniu tego liścia z prawej na dole ale ponieważ szczepka już i tak jest wymęczona przeze mnie na maksa, więc zostawię ja w spokoju.


niedziela, 2 kwietnia 2017

Wyzwanie - ukorzeniamy szczepki anginki.


Dzisiaj posadziłam do ziemi szczepkę geranium, która siedziała sobie w szklance wody przez 2 tygodnie, ponieważ nie miałam ziemi, więc sobie tam stała. Chcę pokazać, że ukorzenianie geranium jest jak uprawianie chwastów - łatwe i przyjemne.

Tak wygląda końcówka geranium przed zasadzeniem do ziemi.


środa, 1 marca 2017

Jak wyhodować ładne geranium/ anginkę ?


Mamy okna tam, gdzie słońce zaczyna świecić od 13.00 do samego wieczora, do tego paskudnie wieje. W lecie niesamowity skwar plus wiatr urywający głowę.

Ten okaz przez część lata stał na oknie bez firanki, słońce prażyło, ja go przesuszałam w związku z tym zamiast się rozrastać, był patykiem z kilkoma pożółkłymi liśćmi.

Anginką zaopiekował się ojciec, postawił w tym miejscu, w dużym pokoju, gdzie jest chłodno, jest firanka i półcień.



Regularnie podlewana ze spodka, czyli od dołu, nieprzestawiana rozrosła się do tego rozmiaru.

Tata zrobił jedną szczepkę, reszta rośnie dalej, teraz szukam długich patyków, by ją podtrzymać, bo się przechyla na jeden bok z powodu ciężaru.

Anginka do tej postaci rozrosła się w ciągu jesieni i zimy ostatniej. Zobaczymy jak da radę  w miesiącach letnich. Pewnie zrobię sadzonki, ale aktualnie chcę sprawdzić, czy będzie stanowić dobry odstraszasz na komary.

Jeśli nie potraficie ocenić kiedy należy podlać roślinę, kupujecie patyki na szaszłyki, ja swoje znalazłam w pasmanterii, która też para się sprzedażą artykułów piśmienniczych, szkolnych, kartek, sznurowadeł i patyków na szaszłyki właśnie.

Wbijacie patyk w ziemię, trzymacie z 10 sekund i patrzycie czy jest mokry, czy suchy, czy mokry do połowy......... ot cały myk.




niedziela, 23 października 2016

Kartka z kalendarza.




Ciekawi mnie wąchanie chleba. Ostatnio lubię ostre przyprawy, więc jest okazja przetestować.


czwartek, 11 września 2014

Nagietek.


W tym roku zakupiłam kilka sadzonek i ususzyłam dwa słoiczki kwiatów. Jeszcze nic z nimi nie zrobiłam, ale gdy znajdę czas, pewnie coś wymyślę. Poniżej kilka przepisów.

Link do strony:

katowice.naszemiasto.pl/artykul/kojaca-moc-nagietka,165611,art,t,id,tm.html?sesja_gratka=f4afe558de6d00bd413807d3701ac921






czwartek, 17 lipca 2014

Ziemiórki, upierdliwie pokemony.


W tym roku zakupiłam sobie dwie doniczki lubczyku.

Tak wyglądał zaraz po rozsadzeniu. Potem zaczął pięknie się rozrastać. To jest jedna z doniczek.



czwartek, 3 lipca 2014

Kompost,z kuchennych odpadków, episod 2 i raczej ostatni.


Donoszę, że kompostowanie na blacie kuchennym mija sie z celem. Kuchnia i zapach rozkładu to dwa mijające się pojęcia. Jeśli ktoś sie na ten eksperyment zdecyduje, to niech postawi pojemnik na balkonie, jeśli mieszka w bloku.

Jeszcze to piękne coś pachnące, nie cytrynką, przemieszam, dodam trochę kurzych bobków w proszku i zaczekam jeszcze, aż się całkiem przegryzie.

Na tym etapie, z powodu wyglądu i zapachu przede wszystkim, rezygnuje z dalszych doświadczeń chemicznych, a trwa to już jakiś trzeci tydzień.


piątek, 13 czerwca 2014

Rozmnażanie geranium/anginki.


Jest tak proste jak obsługa........ wiadomo czego. Czytam na forach jak to najpierw do wody, potem do ziemi, albo ani tu się nie chce ukorzenić, ani w doniczce. Też zaczynałam od szklanek z wodą. Na kilka sadzonek tylko 2 puściły korzenie i to ile musiałam czekać !!! Chyba miesiąc albo i więcej. Ojciec, który kiedyś też miał bzika na punkcie kwiatków powiedział mi, żebym nie bawiła się z wodą tylko od razu mam sadzonki wsadzić do ziemi. Geranium jest jak chwast, szybko się przyjmuje i rzeczywiście. Także polecam ziemie, żadnych kombinacji, ukorzeniaczy czy takich tam.  Po czym poznajemy, że się przyjęło? Po nowych listkach.
Ucinam, odrywam dolne liście i do ziemi. To wszystko. A sama ziemia - uniwersalna. Nie mam pojęcia skąd problemy niektórych osób z rozsadzaniem anginki.


wtorek, 1 kwietnia 2014

Ślimaki precz



1. Zwabimy szkodniki w jedno miejsce ........ surowymi warzywami.

Trzeba pokroić buraki, jabłka, ziemniaki i marchew - i układamy 'sałatkę' warzywną w ocienionym i wilgotnym miejscu na liściach. Potem z łatwością możemy je wyłapać, do słoika i jak najdalej od ogródka.

Pamiętajmy! Zbieramy śliskie paróweczki w RĘKAWICZKACH !!

2. Spryskujemy rośliny gotowaną papryką - kg papryki gotujemy w 10 litrach wody. Dajemy jej odpocząć przez dwa dni. Taką odstaną paprykę przecieramy, odcedzamy i przelewamy do spryskiwacza.

To był straszak na ślimaki nr 1. Nr 2 - zastosujmy narecznicę samczą jako ściółkę 


http://www.alveo.4poziom.net/slowniczek,n,NARECZNICA%20SAMCZA.html


lub sosnowe igliwie. Inny sposób to usypanie pasa piasku zmieszanego z popiołem. 

Jeśli to nie pomoże, pomiędzy roślinami należy wysypać wapno palone - 40 gram na metr kwadratowy. Stosujemy gdy jest sucho.


Źródło: Rewia. Polecam. Ostatnio mają ciekawe wskazówki.

W Googlach wpiszcie ' wymarzony ogród ślimaki'


wtorek, 18 marca 2014

Nie czekamy tylko siejemy


Szczypiorek ogrodowy w pudełku po pączkach. W następnych dniach kupuję ziemię i sadzę inne jadalne rośliny. Ważne, żeby wykorzystać słońce, tak jak w zeszłym tygodniu. Inaczej nasiona pomyślą, że nie ma sensu się wysilać.



Piątek


Wtorek


piątek, 20 września 2013

Naturalna pożywka dla roślin



Zarówno domowe jak i balkonowe rośliny zasilam biohumusem, nawet sukulenty i kaktusy jak się zapomnę, chociaż do tych ostatnich mam osobne pożywki.

Ale od pewnego czasu, gdy gotuję ziemniaki, kalafior bez soli lub warzywa na parze, ( tak, gotuję BEZ SOLI - kiedyś nie do pomyślenia, dzisiaj potrafię bez tego dodatku przeżyć ),  taki wywar rozcieńczam z odstaną wodą do kwiatków i nim je podlewam.

Fusy z kawy i herbaty - czy jeszcze coś takiego istnieje w dobie herbat instant, np ???? :)

Jedyne fusy, to mam z herbat liściastych, tzw. zdrowych ( zielona, pokrzywa, mięta......) ale nigdy nie  myślałam, żeby nimi podlewać rośliny. Chociaż czytałam, że takimi odstanymi naparami warto je podlewać, żeby je wzmocnić i uodpornić na pewne choroby im charakterystyczne. Poza tym pozbawią one bakterie zalegające w ziemi. Więc teraz, gdy zostaną mi już odstane zielone fusy, zaleję je ponownie i użyję jako pożywki.

Świeże herbaciane fusy dodajemy do chłodnej wody i podlewamy rośliny. Fusy neutralizują wapń w wodzie, który sprawia, że ziemia staje się twarda.
Natomiast fusy z kawy mieszamy z ziemią na wierzchu doniczki. Nadają się szczególnie do kwiatków kwitnących. Zasilamy w ten sposób kwiatki mniej więcej raz na 3 tygodnie.



Jeśli zostanie mi skórka banana, albo banan, który zaczął brązowieć, bo mi przeszła ochota na niego, wtedy skórkę upycham do swojej paprotki. Ale robię to raz na pół roku. Chociaż zauważyłam, że biohumus też mu jej dobrze służy.

W podstawówce mięliśmy rybki, gubiki, które rozmnażały się jak króliki, a potem trzeba było dzieci wyławiać, bo były zjadane przez rodziców. Tak to pamiętam. Ale wracając do tematu, woda z akwarium - ekstra nawóz do kwiatków :)

I na koniec coś, co mi chodzi po głowie od zeszłego roku. Czyli kompost w warunkach domowych lub/i balkonowych. Szukam niewielkiego pojemnika do kompostu, który pozwoliłby w czterech ścianach uzyskać nawóz bez skręcania nosa swoim zapachem. W przyszłym roku chciałabym poważniej pomyśleć o hodowaniu jadalnych roślin na balkonie i na parapecie i taki kompost bardzo by mi się przydał.

Z jednej strony można zrobić pojemnik na kompost własnoręcznie, ale dla początkującego jest to nieco ryzykowne:




To, co znalazłam:



I jak na razie moje szukanie na tym się skończyło. Jak ktoś ma  linki do innych kompostowników w domowym zaciszu, to poproszę.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

czwartek, 20 czerwca 2013

Jak się pozbyć mączlików bez udziału chemii ???/ - aktualizacja 2


Przyniosłam te pierony na pomidorach, i teraz wysysają mi nie tylko pomodory, ale truskawkę, stewię, zabrały się za grubosza :)

Pytanie do Was - jak się mam tej plagii pozbyć ?


Zanim mi ktoś w ogóle odpowie:

1 . sposób: żółty kolor i wazelina, w tym przypadku kolorowy papier z klejem z tyłu



Stewia 

Pomodoros





2 sposób - oprysk wodą z czosnkiem - w tym przypadku 2 ząbki czosnku w kawałkach wrzuciłam prosto do spryskiwacza - efekt, muszki lubią czosnek najwidoczniej, bo nie potrafią się od liści odczepić

AKTUALIZACJA 1

białe muszki jak były, tak są. Przeniosły się na goździki. Spryskałam dzisiaj ponownie rośliny wodą z czosnkiem, która stoi od wczoraj - ale syf :) Na żółtych kartkach coś się tam poprzylepiało, tyle ,ze wazelina w taki upał nie za bardzo się sprawdza, bo traci lepkość. Żółty kolor do tej pory przyciągnął 1/3 muszek, które na poczatku obijały się o wazelinę, wcale się o nią nie lepiąc.

Wzięłam wczoraj czosnek i ząbki powtykałam do doniczek. 

Teraz patrzę na fb - tabelka o naturalnych 'środkach' na pewne problemy w ogródku, a tam:

3 sposób - podobno mięta działa odstraszająco na białe muszki. Więc jutro ide do kwiaciarni i kupię jedną doniczkę.

Aktualizacja 2

pozbyłam się stewii. Była już taka biedna, że nie było sensu jej ratować. To jak walka z wiatrakami.

Przy okazji odkurzania - odkurzyłam liście pomidorów. Jutro sprawdzę ile muszek zostało.

Na drugim balkonie postawiłam doniczkę z miętą na doniczce z pomidorem - czy zapach mięty odstraszy mączliki ??? Hmmm. Jestem sceptyczna, jeśli woda z czosnkiem nie podziałała.

Żólte kartki g dały. 

W walce z wampirami soków roślinnych trzeba jednak walczyć od dołu, czyli dostarczyć mączlikom trucizny, a przy okazji zasilić roślinę.

Jakieś pomysły ?

Dziękuję za komentarz pod postem :) Z pewnością się przyda w przyszłości, i nie tylko mnie :)

środa, 19 czerwca 2013

Robaczkowo - motylkowo aktualizacja


Polowania na robale cd. Przy okazji odkryłam sekretną kryjówkę pewnego pająka - z resztą  mój balkon z pająkami od zawsze był za pan brat. Co by się na balkonie nie postawiło, to w krótkim czasie zostanie upstrzone pajęczynami.

Myślałam, że do takich śmierdków jak aksamitki żaden fruwający jegomość nie doleci, a tu proszę, co za niespodzianka.



Zadek


En face



Będę musiała teraz uważać zanim urwę zwiędły kwiatek albo liść, bo może mieć cosik ugryźć.


Na tym zdjęciu jest bardziej widoczna - będzie kolacja pod wieczór.


Zdjęcia z następnego ranka

Prowodyr zamieszania, który już wciął swoją ofiarę



Pajęczyna - majstersztyk


Aktualizacja - po niespełna dwóch dniach pajęczyna zniknęła.


No i szczupła i zła






Moją truskawkę wpierdziela gąsienica, zauważona dzisiaj, w czwartek




Nocny łowca


Sobota


Samowystarczalny ogród miejski.

  Warzywny ogród miejski w Detroit.  1280 akrów. Żywi 2000 domostw za friko.  Jest też ogród, w którym kwitnie 200 drzew owocowych. Dostarcz...