Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowy ogródek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowy ogródek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 listopada 2014
czwartek, 11 września 2014
czwartek, 17 lipca 2014
czwartek, 3 lipca 2014
Kompost,z kuchennych odpadków, episod 2 i raczej ostatni.
Donoszę, że kompostowanie na blacie kuchennym mija sie z celem. Kuchnia i zapach rozkładu to dwa mijające się pojęcia. Jeśli ktoś sie na ten eksperyment zdecyduje, to niech postawi pojemnik na balkonie, jeśli mieszka w bloku.
Jeszcze to piękne coś pachnące, nie cytrynką, przemieszam, dodam trochę kurzych bobków w proszku i zaczekam jeszcze, aż się całkiem przegryzie.
Na tym etapie, z powodu wyglądu i zapachu przede wszystkim, rezygnuje z dalszych doświadczeń chemicznych, a trwa to już jakiś trzeci tydzień.
niedziela, 1 czerwca 2014
Kompost z kuchennych odpadków, episode 1.
Zakupiłam najtańszy pojemnik jaki znalazłam w sieci. Przyszedł. Szczena opadła. Spodziewałam się nie wiem czego - podwójne dno, kranik, instrukcja obsługi............ po chwili dotarło do mnie, że jednak naczytałam się za dużo ogrodniczych DIY.
Konkludując - nie warto wydawać niebotycznych pieniędzy na zwykły pojemnik, bo przepłacimy ale za tzw. design. Jeśli jednak wiaderko ma stać w kuchni, niech przynajmniej ładnie wygląda. Ale nie za ponad 200 albo 300 zł. Ten kosztował niecałe 80zł. Ma jakieś 3,5 litra pojemności.
A zakupiłam go z myślą o parapetowych kwiatkach i ziołach na balkonie. W końcu naturalny nawóz to nie to samo, co nawóz ze sklepu.
W środku znalazłam dodatkowy filtr, ten w pokrywce był już tam zainstalowany.
No nic. Przesyłka dotarła, trzeba ją wykorzystać. Sięgnęłam po ściągę na temat kompostu:
Na dnie wylądowała Wyborcza, a potem końcówki warzyw, pulpa z wyciskarki, skorupki jajek, obierki z cebuli, stara ziemia z kwiatków, kwiatki kasztanowca, liście, pocięta rolka z papieru toaletowego oraz inne organiczne szczątki kuchenne.
Mięsa nie wrzucamy, spleśniałe produkty odpadają razem ze sztucznie przetworzonymi.
W OBI zakupiłam bakterie do kompostu, aby ułatwić rozkład i ograniczyć wydzielanie smrodku. Jeśli kompost skomponujemy w sposób prawidłowy, resztki rozkładając się nie powinny wydzielać nieprzyjemnego zapachu. Dobrze trzymać się np. ww instrukcji.
Dzisiaj mija 3 dzień. Jestem ciekawa końcowego rezultatu.
wtorek, 31 lipca 2012
sobota, 28 lipca 2012
Poziomki w doniczce
Mam dwie doniczki. Nie przesadzam ich do skrzynek czy innych pojemników bo na balkonie już nie mam miejsca. Wystarczą mi owoce, które się pojawią, nie muszę się nimi objadać. Już sama świadomość, ze z takiej małej roślinki pojawi się coś słodkiego cieszy oczy i nie tylko :)
Na zdjęciu link do pewnego wpisu na innym blogu i pod spodem komentarz wiewiórki, jak to ona hoduje poziomki
Przepisy z poziomkami
czwartek, 3 maja 2012
Domowy ogródek c.d
Jedne rośliny mają lepiej
Drugie gorzej. Akurat pietruszka nie jest wdzięcznym obiektem do podziwiania :P
Wszystkie muszę w ten weekend przesadzić do czegoś większego. ( Doniczek )
No i muszę nauczyć się wysiewać nasiona :) Nie jestem w tym dobra :) Potem trzeba uważać, żeby nie powysychały...... z tym to już u mnie różnie.
Dlatego wybrałam sukulenty, który są mnie wymagające :)
Natomiast w tym roku będę uczyć się na innych roślinach jak je pielęgnować :D
Na górze - rzodkiewka
Na dole - jakaś przyprawa i pomidorki koktajlowe. Coś im nie idzie. Pożyjemy, zobaczymy.
sobota, 28 kwietnia 2012
Jarzyny na balkonie/ na razie w mieszkaniu :)
Od zeszłego roku trąbiłam, że w tym zacznę coś w tym kierunku robić i posadziłam parę rzeczy.
Sałata masłowa - sprawdziła dzisiaj w sobotę, za długo na słońcu stała
2 rodzaje pomidorów od znajomej - nazw nie podam, bo ona sama do tego wagi nie przywiązuję. Ja też bym tak zrobiła, jeśli miałabym taką działkę jak ona i zależałoby mi jedynie na owocach moich upraw
Tu albo szpinak albo rukola
rzodkiewka, por i albo rukola, albo szpinak
Wczoraj robiłam przesadzonki :) - w puszkach rzodkiewka, na środku w okrągłym pomodory, w drugim okrąglaku przy ścianie rzodkiewka, na dole przy brzegu albo szpinak, albo rukola :P
co z tego wszystkiego wyjdzie nie wiem. Teraz problemem będzie zorganizowanie tego wszystkiego na balkonie w bloku, na szczęście w pracy na balkonie też coś posadziłam. Jak się wykluje, to zrobię zdjęcie.
Wszystko to w ramach zdrowego jedzenia :)
Jeśli ktoś nie ma cierpliwości i woli natychmiastowe efekty, to niech się wybierze na giełdę kwiatową :
Za całą gromadkę dałam 18.50
ileś sałat masłowych za 3 zeta, 2 poziomki, 2 pietruszki, mięta cytrysowa ( TEN ZAPACH POWALA, każdy powinien mieć w domu świeżą miętę, jest jak perfum, gdy wchodzi się do mieszkania, to zaraz uderza w nos :), czerwona papryka. W ten weekend wybieram się tam znowu i mam nadzieję, że jeszcze parę ziółek dostanę.:)
Jeśli ktoś nie ma cierpliwości i woli natychmiastowe efekty, to niech się wybierze na giełdę kwiatową :
Za całą gromadkę dałam 18.50
ileś sałat masłowych za 3 zeta, 2 poziomki, 2 pietruszki, mięta cytrysowa ( TEN ZAPACH POWALA, każdy powinien mieć w domu świeżą miętę, jest jak perfum, gdy wchodzi się do mieszkania, to zaraz uderza w nos :), czerwona papryka. W ten weekend wybieram się tam znowu i mam nadzieję, że jeszcze parę ziółek dostanę.:)
A poza tym, zakupiłam dwie pozycje dr Ewy Dąbrowskiej jak to dieta leczy i tak u mnie kielkuje myśl, że powoli rezygnować z pewnych rzeczy
Dzisiejszy dzień miał upłynąć pod znakiem zero mięsa, tylko jarzyny i warzywa. Niestety, dostałam 3 michałki i poszły na południe :) Ale to już coś.
Pierwszą rzeczą, którą postanowiłam odstawić to sosy w słoikach. Ostatnio zrobiłam spaghuetti z mielonym i takim sosem - powiem obrazowo - przeczyściło mnie.
Do tego koniec z konserwami i puszkami. No chyba, że są to pomidory w puszkach :) albo czerwona fasola :)
Ale o zdrowym jedzeniu następnym razem.
Teraz chce wybadać, czy mam rękę do roślin innych niż kaktusy i grubosze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Samowystarczalny ogród miejski.
Warzywny ogród miejski w Detroit. 1280 akrów. Żywi 2000 domostw za friko. Jest też ogród, w którym kwitnie 200 drzew owocowych. Dostarcz...
-
Jest tak proste jak obsługa........ wiadomo czego. Czytam na forach jak to najpierw do wody, potem do ziemi, albo ani tu się nie chce ukor...
















