Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mleko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 października 2017

Serwatka w dawnych czasach oraz jej skład.


Hipokrates w IV wieku p.n.e. wykorzystywał ją w leczeniu chorób nerek, podagry i reumatyzmu.
Zalecał ją obżartuchom po przejedzeniu i przepiciu oraz żalącym się na obstrukcję.

Rzymianki stosowały serwatkę zewnętrznie i wewnętrznie.
Zawdzięczały jej cerę opiewaną przez poetów.

Na ziemiach niemieckich w XVIII I XIX wieku, u podnóża Alp, istniało 160 zakładów stosujących napój w kuracjach.
Cesarzowie, królowie, poeci itp zażywali ją na artretyzm, przypisywany życiu w dobrobycie.
Sprawdzała się w dolegliwościach jelitowych, a kąpiele przepisywano na problemy skórne.

w 2000 roku, dzięki zawartym proteinom, była spijana litrami przez kulturystów; przez osoby chcące stracić kilogramy oraz dbających o wygląd i kondycję.

Zawartość:

MINERAŁY: fosfor, jod, sód ,wapń i wapno. Litr serwatki dostarcza 40% wapna i 66% wapnia.

WITAMINY: B2, B12, B1 I B6.
Kwas PANTOTENOWY - jego brak wywołuje stany zapalne skóry, biegunki, siwienie, zahamowanie wzrostu i wypadanie włosów.
BIOTYNA czyli witamina H

1 litr serwatki dostarcza: 80% B2, 66% kwasu, 33% biotyny i witaminy z grupy B.

POZOSTAŁE SKŁADNIKI:
laktoza prawie w całości trafia do serwatki przy produkcji serów
Dobra w zaburzeniach trawienia  - sprzyja powstawaniu flory bakteryjnej
 Dobre bakterie lubią cukier mlekowy i przerabiają go kwas mlekowy, mnożąc się tworzą w jelitach właściwe środowisko. To wzmacnia układ odpornościowy.
Cierpiącym na obstrukcję, ułatwia regularny stolec.
 Cukier mlekowy, wspomaga absorbowanie wapnia, nasze kości i zęby są nam za to wdzięczne






sierpień 2000, nr 7

wtorek, 22 lipca 2014

Bawarka - herbata z mlekiem.


Herbatę z mlekiem piłam po raz pierwszy w latach 90tych w Anglii. To było niebo w gębie. Mieszkałam z parą starszego małżeńśtwa i chodziłam na kurs angielskiego. Ta herbata ( której dwie paczki wzięłam ze sobą do Polski ), to mleko........... Na miejscu już nie smakowało tak samo. Brakowało tostowych, gumiastych kanapek, które można było popić angielską herbatą i soku z pomarańczy, który, mimo, że z pudełka, też smakował inaczej na angielskim gruncie.
Wtedy bawarka miała sens. Później pojechałam tam do pracy i przestałam zwracać uwagę na walory smakowe angielskiej herbaty - inaczej smakuje liściasta, inaczej z torebki - ta ostatnia, totalna lura.


Po lewej, herbata z 1995 roku, w której trzymam teraz karty do gry.
To był smak. 


środa, 2 lipca 2014

Wcale nie potrzebujemy sokowirówek czy wyciskarek, wystarczy blender ręczny.


Wczoraj kupiłam dwa kosze truskawek z zamiarem upichcenia dżemu. Zamiar został, tak samo jak garnek rozgotowanych owoców. Przypomniałam sobie, że postawiłam mleko na zsiadłe, plus blender, który jak na razie używamy do miksowania zup, najczęściej pomidorowej................ połączyć, zmiksować i koktajl gotowy. Na trochę do lodówki, jeśli nie mamy kostek lodu, może trochę mięty........ innych dodatków. Ja preferuję prostotę.


Nie przepadam za sokami i koktajlami owocowymi, wolę soki warzywne. Jednak, poniewaz mamy lato, które trwa dosyć krótko, pewne owoce pojawiają się przez chwilę ( niestety moja lodówka jest za mała, bym mogła zrobić składzik owocowych mrożonek ), więc jest to idealna pora by wykorzystać jogurty, kefiry, zsiadłe mleko na podobne słodkie szaleństwa. A jeśli nie mleko, to może coś innego. Osobiście przepadam za przetworami mlecznymi, więc polecam taką kombinację.

Blender ręczny jako alternatywa dla maszyn wirująco - wyciskających, żeby nie było, że epatuję tu drogimi rzeczami :) A blender posiadam już ładnych kilka lat i dopiero teraz przypomniało mi się, że przeca mogę sobie koktajle robić :) Wam też polecam !!!

Jeśli ktoś zapomniał, że posiada rzeczony przedmiot w szafce, niech się z nim przeprosi. A ci, którzy szukają taniego agd do kuchni, sugeruję jego kupno.

P.S. I nie zapomnijcie o prostych jak drut kompotach !!!!!



środa, 11 czerwca 2014

Serek z zsiadłego mleka.


Dla osób kochających produkty mleczne i mlekopochodne oraz nie uczulonych na mleko.

 Mleko w surowej postaci jest mniej przyswajalne od kiszonego czy sfermentowanego. Kiszonki, bo do nich należy zsiadłe mleko, należą do grupy probiotyków. Najlepiej sami poczytajcie na ten temat, poszukajcie w sieci jakimi właściwościami wyróżnia się zsiadłe mleko - pomaga przy problemach z układem trawiennym, jelitach, obok jogurtu i kefiru, ma wpływ na utrzymanie właściwej flory w pochwie - więc jeśli mamy problemy z infekcjami w tej części ciała, sięgnijcie po kiszonki z aktywnymi bakteriami.

Link do anglojęzycznego materiału o probiotykach:

THE DISEASE FIGHTING PROPERTIES OF FERMENTED FOODS


3 wersje sporządzenia takie serka - jedna w formie dwóch kartek A4, reszta - w bardziej  skumulowanej treści.

http://www.greenmorning.pl/jak-zrobic-twarog/

http://www.wielkapysznosc.pl/jak-zrobic-bialy-ser/

http://inforybka.bloog.pl/id,331676675,title,ZSIADLE-MLEKO-CZYLI-JAK-ZROBIC-BIALY-SER-,index.html?smoybbtticaid=612e3a


Ja jedynie potrzebuję mleko krowie lub z mlekomatu, garnek i sitko. To wszystko. Serek możemy przyprawić wedle uznania - polecam kiełki i świeże zioła, zamiast soli - listki lubczyku. Zazwyczaj nie bawię się w przyprawianie i od razu ser ląduje tam, gdzie trzeba - w moim otworze gębowym. Jest tak smaczny, że nawet soli nie potrzebuje.



Pozostała serwatka nie jest odpadem. Także można ją wykorzystać. O tym na zdrowie.wp.pl. Link na zdjęciu.

http://zdrowie.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art161,serwatka-zapomniany-skarb.html



sobota, 26 października 2013

Zsiadłe mleko


U nas na bazarze trudno dostać mleko, zwłaszcza w piątki. Ktoś sobie przychodzi, bierze kilka butelek na zsiadłe, a reszta z nas może się tylko oblizać.


poniedziałek, 4 lutego 2013

Bezsenność


Jedni drinkują sobie przed snem, żeby potem wstać z kacem........

Drudzy chodzą na dłuuugie spacery - tak robiła moja babcia, chociaż mnie to nie pomagało, bo zawsze na poduszce miałam gonitwę myśli.

Są i tacy, co piją herbatki - moja mama. Wypiłam raz, zasnęłam nawet szybko, ale obudziłam się za wcześnie :) O godzinę :P


Są jeszcze i takie sposoby:

- cebula ugotowana w mleku. Gotujemy obraną cebulą jakichś kwadrans w mleku oczywiście, potem miękką cebulę wyjmujemy i wypijamy mleko.

(Co do samego mleka, proponuję to, z mlekomatu, przynajmniej się ścina. W ten weekend mama kupiła w spożywczaku w plastikowej butelce, mleko, które śmierdziało chemią, potem w ramach eksperymentu stało z 3 dni na wierzchu w szklance i nic, stało dalej......żadnej śmietanki, żadnego skwaszenia......brrrr)

- Szklanka soku jabłkowego, ale nie takiego z pudełka :) Teoria jest taka, że niski poziom glukozy jest odpowiedzialny za nasze przebudzenie, zatem jabłko sprawi, że glukoza nam nie 'opadnie' zbyt szybko.



Sok jabłkowy to nie jest, ale wystarczy prosta sokowirówka dla osób, które nie planują masowego przetworu warzyw i owoców:)

( nie polecam tego modelu - za każdym razem muszę rozkładać papierowe ręczniki albo ścierkę i dodatkowo wkładać fartuch bo pryska do przodu )













- Okłady z kapusty - czyli rozbijamy liście i kładziemy na kark i stopy. Potem te miejsca osuszamy i jak chcemy wkładamy dodatkowo ciepłe skarpetki i dobrze się opatulamy.


Na dzisiaj poeksperymentuję z jabłkiem i gruszką. Zrobię sobie sok i dopiszę tutaj uwagę.

- jabłko odstawiłam, postanowiłam jeszcze raz wypróbować melissę - na mnie nie działa jednak. Długo się rzucałam, w nocy przebudziłam raz Potem koło 6ej ponownie. Najbardziej chciało mi się spać koło 7ej rano, jak miałam wstać :) Melissa odpada. Chyba, że liściasta.

- drugi wieczór to był sok jabłkowo - marchwiowy i kanapka z miodem. Hmmm. Niestety nie mogę nic obiektywnego napisać, bo przydarzyła mi się babska sprawa i miałam z głowy nocne wizyty w łazience.

Tak naprawdę, musiałabym pic sok jabłkowy czy herbatę z melissy codziennie przed snem, żeby odczuć jakiekolwiek skutki uspokajająco - nasenne :) Mogę się poświęcić :)
 

niedziela, 3 czerwca 2012

Mleko w akcji

Mleko

1.  Zamrożona ryba

Jeśli chcemy, żeby ryba z zamrażalnika smakowała jak prosto z sieci rybaka, sprawiamy jej mleczną kąpiel do momentu, kiedy odtaje

2. Gotowane kolby kukurydzy

Moje ulubione letnie danie. Kukurydza zyska słodszy smak jeśli do gotującej wody wsypiemy 1/4 szklanki mleka w proszku

3. Kwaśne mleko i srebrna zastawa/sztućce

Kwaśnym mlekiem wypolerujemy ww. rzeczy. Jeśli nie mamy kwaśnego mleka, dodajmy odrobinę octu do świeżego mleka. Moczymy sztućce w kwaśnym mleku przez pół godziny, tak żeby nalot łatwiej było usunąć, myjemy wodą  z mydłem i osuszamy.

4. Oparzenia słoneczne i ugryzienia owadzie

Na ww dolegliwości robimy pastę: 2 łyżki mleka w proszku plus 1/3 ciepłej wody w słoiczku. Zakręcamy i potrząsamy, zeby dobrze się wymieszało. Konzystencja pasty ma przypominać gęstą śmietanę więc dodajmy według potrzeby albo więcej proszku albo jeśli przedobrzyliśmy z nim, więcej wody. I gotowe do nałożenia na bolące miejsce.

5. Mleczko do usuwania makijażu

Tą samą pastą w punkcie 4ym zmyjemy makijaż.

6. Usunie plamy z atramentu

Zamoczmy plamiastą odzież w mleku i zostawmy na noc. Potem upierzmy jak zwykle.

7. Na ogrodowe ręce

Ten kto ma ogródek i zdarza mu się wrócić z brudnymi rekami upstrzonymi plamami, które trudno zmyć mydłem, niech zrobi sobie papkę z płatków owsianych i mleka - zmyje brud a przy okazji zrobimy sobie delikatny peeling

piątek, 1 czerwca 2012

Rady kuchenne

poniedziałek, 06 września 2010

Rady kuchenne


Mleko bez kożucha

Po nalaniu  mleka do kubka, wrzucamy kostkę lodu


Zdejmowanie skórki z kiełbasy

Zanurzamy na chwilę kiełbasę w zimnej wodzie ( potrzymamy pod strumieniem bierzącej )
Woda rozmiękczy skórkę i sprawi, że nie będzie przylegała do mięsa.


Sól utrwala zapach kawy

Zazwyczaj kupujemy już zmieloną kawę w torebkach, która traci aromat zanim ją do końca wykorzystamy. Ja nie przesypuję kawy z torebki do puszki czy innego pojemnika. Ale jeśli już to robimy, dodajmy do niej szczyptę soli i dobrze wymieszajmy.


Bita śmietana z mleka

Wystarczy puszka skondensowanego mleka. Zastąpi kremówkę do ciasta.
A szczypta cukru żelującego lub soli  dodana w trakcie ubijania sprawi, że dłużej zachowa sztywność.



Samowystarczalny ogród miejski.

  Warzywny ogród miejski w Detroit.  1280 akrów. Żywi 2000 domostw za friko.  Jest też ogród, w którym kwitnie 200 drzew owocowych. Dostarcz...