Przejdź do głównej zawartości

Posty

Samowystarczalny ogród miejski.

  Warzywny ogród miejski w Detroit.  1280 akrów. Żywi 2000 domostw za friko.  Jest też ogród, w którym kwitnie 200 drzew owocowych. Dostarcza też produkty do restauracji, sklepów i banków żywności. Genialne rozwiązanie na czasy, w których przyszło nam żyć - kryzys, wojna, inflacja......itp itd Trzeba sobie radzić.  W zeszłym roku, w Katowicach, powstała tymczasowa miejska farma przy dworcu. Dobrze by było, gdyby takie farmy zostały czymś stałym w naszym krajobrazie i zamiast budować setki nowych osiedli, fajnie by było przeznaczyć skrawek terenu na coś praktycznego i pożytecznego jak miejskie sąsiedzkie ogródki.  https://katowice24.info/powstala-miejska-farma-w-centrum-katowic-beda-bezplatne-warsztaty/
Najnowsze posty

Wełnowce na kaktusach i sukulentach - dwie naturalne metody.

 Nie mam do nich szczęścia. W tym roku zakupiłam kilka kwitnących kaktusów, dokupiłam jeden z marketu no i zaczęło się. ( A propos, kupowania kaktusów w marketach - odradzam, ja już się kilka razy sparzyłam i przyniosłam do domu to białe robactwo ) Kwestia jest taka - czy ratować roślinę ? Pytanie ważne, bo mamy kaktusy, z których łatwo usunąć mechanicznie szkodniki oraz k aktusy i sukulenty, które są albo napakowane igłami lub ich liście tak nachodzą na siebie , że powstaje pytanie: CZY WARTO SIĘ MĘCZYĆ i czy nie lepiej pozbyć się rośliny, bo tak łatwiej.  Na te pytanie, trzeba sobie odpowiedzieć samemu - czy zależy nam na roślinie ? Czy patrząc na nią, mamy przeczucie, że nic z tego nie będzie i lepiej zostawić kasę w portfelu.....................? To jest pierwsza część z serii ratowania ww roślin - mamy łatwego kaktusa, którego nazywam Myszka Miki czyli Opuncja Drobno-kolczasta.  Z kaktusami jest tak, że kupuję je, oglądam, podlewam, zapominam. Po miesiącu zaglądam, podnoszę na

Naturalny lep na roślinne robale.

 Ostatnio, czyli jakieś 2, 3 tygodnie temu, kupiłam tyci calathe'ę w markecie i przyniosłam wraz z nią latające muszki. Od razu pomyślałam o jakimś lepcu no i się na takowy napatoczyłam w Dealz'u. Do tej pory używałam Bros'a, który dostałam od swojego faceta, ale jedynymi szkodnikami, z którymi walczyłam i walczę do tej pory to wełnowce :), a one się za bardzo na lepy nie łapią, trzeba je usunąć m.in  ręcznie.  Lep wabi ziemiórki, mączliki, miniarki i mszyce. Jest dwustronny, ale ja sobie go rozłożyłam z jednej strony i to mi na razie wystarczy.  Pozbywamy się go jako odpad komunalny oraz myjemy ręce, jeśli się do niego przykleimy przez przypadek.

Mole odzieżowe + brudne ubrania + pot

  Krótko o higienie i praniu ubrań.  Mamy w mieszkaniu plagę moli i odzieżowych, i spożywczych, ale dziś o odzieżowych.  Mole odzieżowe lubią brud, ciemne zakamarki i pot - to między innymi rzeczami.  Dlaczego tak trudno wziąć mydło i się porządnie umyć, prysznic raz w tygodniu to za mało !!! Dlaczego tak trudno raz w tygodniu wrzucić kurtkę do pralki, która śmierdzi, nie tylko nami, ale też jedzeniem, papierosami z zewnątrz, stołówką, w której się człowiek stołuje od czasu do czasu, i innymi zapachami przynoszonymi z zewnątrz ???? !!!!!! Jesteśmy tacy leniwi ????  Swoje spodnie, dżinsy, kurtki wrzucam do prania raz w tygodniu. Ponieważ pracuję fizycznie, nieraz jestem tak spocona, że koszulki t-shirty, skarpetki wrzucam do kosza na brudne ubrania raz dziennie, a potem słyszę, że przesadzam.  Polacy i higiena, to dwa zwalczające się ugrupowania. To tyle.

Imbir w doniczce

 Wzięłam się z nudów za imbir - nie będzie pewnie takich zbiorów jak imbir zasadzony w Australii ale liczę na jakiś przyrost :) To roślina tropikalna, więc lubi ciepło, z pewnością nie bezpośrednie słońce, jak tutaj  nie przepada za suszą, trzeba ją podlewać regularnie i od czasu do czasu, zraszać. Jak widać rośnie bardzo szybko. Nie liczyłam ile czekałam na pierwsze liście, ale szybko, powiedziałabym, mniej więcej po tygodniu.  Namoczyłam korzeń w wodzie i zostawiłam na noc - ta operacja pobudza imbir do wzrostu. Wsadziłam płytko do doniczki i przez pierwszy tydzień trzymałam pod folią, lub zwykłą, przezroczystą reklamówką - w takich szklarniowych warunkach szybciej rośnie :)  W dodatku, bardzo ładnie pachnie, mimo że nie ma kwiatków . A jeśli ktoś chciałby hodować roślinę dla właśnie, kwiatostanu, to istnieją odpowiednie do tego gatunki.  Pierwsze zdjęcie z 11 marca, drugie z dzisiaj, 21go marca.         Przesadzanie do większej donicy.   Na YT mam paru swoich ulubieńców, jeśli chodz

Nalewki cebulowe

 

Usuwanie kurzu