niedziela, 21 marca 2021

Imbir w doniczce

 Wzięłam się z nudów za imbir - nie będzie pewnie takich zbiorów jak imbir zasadzony w Australii

ale liczę na jakiś przyrost :) To roślina tropikalna, więc lubi ciepło, z pewnością nie bezpośrednie słońce, jak tutaj  nie przepada za suszą, trzeba ją podlewać regularnie i od czasu do czasu, zraszać. Jak widać rośnie bardzo szybko.

Nie liczyłam ile czekałam na pierwsze liście, ale szybko, powiedziałabym, mniej więcej po tygodniu. 

Namoczyłam korzeń w wodzie i zostawiłam na noc - ta operacja pobudza imbir do wzrostu. Wsadziłam płytko do doniczki i przez pierwszy tydzień trzymałam pod folią, lub zwykłą, przezroczystą reklamówką - w takich szklarniowych warunkach szybciej rośnie :) 

W dodatku, bardzo ładnie pachnie, mimo że nie ma kwiatków. A jeśli ktoś chciałby hodować roślinę dla właśnie, kwiatostanu, to istnieją odpowiednie do tego gatunki. 

Pierwsze zdjęcie z 11 marca, drugie z dzisiaj, 21go marca. 

 

 
 Przesadzanie do większej donicy.
 

Na YT mam paru swoich ulubieńców, jeśli chodzi o miłośników roślin i przydomowych ogródków.

Dwóch panów z Australii:

Self Sufficient Me - odcinek ze wskazówkami jak dorobić się ogromnej ilości imbiru w wielkim pojemniku na podwórku. 

Rob Bob's Aquaponics z dwiema dużymi bulwami w ramach eksperymentu, jaki przeprowadził w ciągu 8 mscy. 

oraz

Epic Gardening - jak hodować imbir w mniejszych donicach. 

A ja, w międzyczasie, będę wstawiała kolejne fotki z postępów. Jestem bardzo ciekawa, co z tego wyjdzie.


09.05.2021
 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Samowystarczalny ogród miejski.

  Warzywny ogród miejski w Detroit.  1280 akrów. Żywi 2000 domostw za friko.  Jest też ogród, w którym kwitnie 200 drzew owocowych. Dostarcz...