czwartek, 10 października 2013

Mydło galasowe dla niecierpliwych


Robiąc sok z buraków, specjalnie założyłam fartuch odwrotną stroną, bo jeszcze nigdy tego mydła nie używałam - staram się nie plamić :)

Akurat ta sokowirówka robi taki bałagan




do tego zostawia wzorki na ubraniu, więc fartuch jest obowiązkowy


Po jakichś 10, 15 min zaprałam go w mydle


Rezultat

Zostały pomarańczowe plamki, a to dlatego, że nie wrzuciłam potem fartucha do pralki, fartuch to fartuch, jak się na maksa ubrudzi, wtedy upiorę, ale sam fakt, że zeszły i do tego umyłam sobie ręce, bo akurat po zastosowaniu cytryny buraki nie chciały zejść z palców. 

Potem na tapetę wezmę tłuste plamy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz