piątek, 13 czerwca 2014

Rozmnażanie geranium/anginki.


Jest tak proste jak obsługa........ wiadomo czego. Czytam na forach jak to najpierw do wody, potem do ziemi, albo ani tu się nie chce ukorzenić, ani w doniczce. Też zaczynałam od szklanek z wodą. Na kilka sadzonek tylko 2 puściły korzenie i to ile musiałam czekać !!! Chyba miesiąc albo i więcej. Ojciec, który kiedyś też miał bzika na punkcie kwiatków powiedział mi, żebym nie bawiła się z wodą tylko od razu mam sadzonki wsadzić do ziemi. Geranium jest jak chwast, szybko się przyjmuje i rzeczywiście. Także polecam ziemie, żadnych kombinacji, ukorzeniaczy czy takich tam.  Po czym poznajemy, że się przyjęło? Po nowych listkach.
Ucinam, odrywam dolne liście i do ziemi. To wszystko. A sama ziemia - uniwersalna. Nie mam pojęcia skąd problemy niektórych osób z rozsadzaniem anginki.





To było moje geranium, które zakupiłam w zeszłym roku, w wakacje. Wyrosło. Przesuszyłam je, zrobiłam z niego jakieś 7 sadzonek. Postanowiłam ją jeszcze zostawić. Niech 'odstrasza' komary :)


Pierwsza, która się przyjęła. Nie macie pojęcia, jak się ucieszyłam po dwóch miesiącach czekania, kiedy pojawiły się zalążki nowych listków. Sorki za zdjęcia, może na nich nic ciekawego nie widać. Jednak ciemnozielone liście świadczą o rozrastaniu się.


W jednej doniczce dwie sadzonki. Ta po prawej, ciemnozielona, rośnie jak na drożdżach, ta po lewej, dopiero ostatnio wypuściła dwa listki na górze.




A tutaj, przedszkole - z 4 czy 5 sadzonek. Też się ruszyły do góry.




9 komentarzy:

  1. Ja moje wsadziłam do ogrodu, może powypuszcza boczne odnogi to będę miała więcej. Też zaliczyłam porażkę a było prost do ziemi

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślisz, że jak mam tylko pojedynczy liść to coś z tego będzie?
    Wsadziłam go wczoraj do wody, ale może spróbować od razu do ziemi? Ale nie wiem, czy z liścia się uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu bawić się z liśćmi. Szkoda czasu. :)

      Usuń
  3. Dziękuję za ten wpis. próbowałam już kilka razy ukorzenić ten cudny kwiat, zawsze była lipa, spróbuje od razu wsadzić do ziemi. Jeszcze raz serdeczne DZIĘKI

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba trzeba miec szczęście do kwiatów, ja ma roślinę matkę - próbowałem ją rozmnożyc w zeszłym roku na wiosnę, na jesień, obecnie znów na wiosnę. Do wody, do ziemi, ukorzeniacz, bez ukorzeniacza - zawsze dupa - a sadzę po 6 sadzonek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to jest, myślę że trzeba mieć przekonanie i pewność do tego, co się robi. Gdy rozsadzam kwiatki zawsze proszę w myślach, żeby się przyjęły. Jeśli ktoś zastanawia się czy się uda, czy nie, to z pewnością nic z tego nie wyjdzie :)

      Usuń
  5. ja zawsze wkładam do wody i trzymam aż puści korzonki

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten sam problem - próbowałam ukorzenić
    najpierw w wodzie, kicha, nie doczekałam się korzonków, liście po kolei marniały. Spróbowałam ukorzenić wkładając od razu do ziemi najpierw do małej doniczki od razu trzy, po miesiącu okazało się, że korzenia takie poszły, że muszę zmienić doniczkę na większą, rewelacja, polecam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za radę! Ja przez kilka lat walczyłam z ukorzenianiem w wodzie i efekty były takie: z 4-6 szczepek w najlepszym razie korzenie zobaczyłam u 1-2 i to po ponad miesiącu czekania... Dziś zrobię testowe sadzenie od razu do ziemi. Swoją drogą, na moim południowym oknie rośnie jak szalona, na wielkość ok. 1,8m! Dwa razy w roku robię odmładzanie ;)

    OdpowiedzUsuń

1 łyżka miodu daje lepszy efekt niż pastylka do ssania.

Siostrzenica chora, rozsiewa wszędzie zarazki. Cała rodzina kicha, kaszle, zatoki rozsadzają głowę. Przy pierwszej chrypce dobrze zażyć n...