piątek, 3 marca 2017

Wycinajcie, tylko potem nie płaczcie, że nie ma czym oddychać i gdzie wypoczywać.


Zanim ktoś wezwie speca od wycinki, niech zrobi pierwej wysiłek i sprawdzi w jaki sposób funkcjonuje drzewo i jaka jest jego rola w przyrodzie. Biologia się kłania, jeśli na niej uważaliście.

Z drugiej strony, drzewo kasy nie da, więc nachapcie się, tylko potem nie płaczcie i nie mówcie - A, trzeba było jednak ich nie wycinać.
Nauczcie się myśleć długofalowo, a nie tu i teraz, natychmiast i zaraz. Niektórzy mają dzieci - chcecie by się wychowały w szarym asfalcie czy w kontakcie z zielenią? 
Co jest ważne - pieniądze, które i tak po śmierci Wam nie pomogą w niczym, czy przyszłość naszych i Waszych dzieciaków, co to nie będą wiedzieć jak wygląda krowa, nie mówiąc o ptakach.?
Dużo chodzę po górach, Beskid Śląski, Mały, Żywiecki. Beskid Śląski zaraz zniknie, w ostatnim roku, nie było szlaku na którym nie minęła by nas cieżarówka, nie wycinano by drzew, nie wylano by drogi w miejscu ścieżki, nie budowano by hoteli, domów itp.
Też mi przyjemność, wyjechać w góry a tam, po środku szlaku, ucinamy sobie przerwę na ławce a obok, zgrzyt piły, terkot ciągnika i widok padających drzew, kilka kroków dalej, szczyle szarżujące na skuterach i innych dwuśladach. 
Myślicie, że jak wyjedziecie za miasto to ta zieleń zamiejska wszystko zmieni ? Tej zieleni tam, za miastem wkrótce też nie będzie, bo jesteście leniwi - lepiej żeby zamiast górskiej ścieżki postawić schody, albo lepiej jeszcze, gdyby pod sam szczyt podjechać samochodem, ale radocha, nie ?
Schodziliśmy w zeszłym roku z Żaru do Międzybrodzia - 45 min piechotą w towarzystwie dziewczyny, która chciałaby, żeby w Żywcu i okolicach więcej budowano, więcej było sklepów, ludzi, turystów.
Ok, gdybym miała mieszkać na takim zadupiu to pewnie bym podzieliła jej zdanie, ale ponieważ wyjeżdżam w góry z miasta, żeby odpocząć wśród ciszy, i popatrzeć na zieleń m.in, to już inna sprawa.
Zastanówcie się czego chcecie. wszyscy, bo to nie są już żarty tylko katastrofa.



środa, 1 marca 2017

Jak wyhodować ładne geranium/ anginkę ?


Mamy okna tam, gdzie słońce zaczyna świecić od 13.00 do samego wieczora, do tego paskudnie wieje. W lecie niesamowity skwar plus wiatr urywający głowę.

Ten okaz przez część lata stał na oknie bez firanki, słońce prażyło, ja go przesuszałam w związku z tym zamiast się rozrastać, był patykiem z kilkoma pożółkłymi liśćmi.

Anginką zaopiekował się ojciec, postawił w tym miejscu, w dużym pokoju, gdzie jest chłodno, jest firanka i półcień.



Regularnie podlewana ze spodka, czyli od dołu, nieprzestawiana rozrosła się do tego rozmiaru.

Tata zrobił jedną szczepkę, reszta rośnie dalej, teraz szukam długich patyków, by ją podtrzymać, bo się przechyla na jeden bok z powodu ciężaru.

Anginka do tej postaci rozrosła się w ciągu jesieni i zimy ostatniej. Zobaczymy jak da radę  w miesiącach letnich. Pewnie zrobię sadzonki, ale aktualnie chcę sprawdzić, czy będzie stanowić dobry odstraszasz na komary.

Jeśli nie potraficie ocenić kiedy należy podlać roślinę, kupujecie patyki na szaszłyki, ja swoje znalazłam w pasmanterii, która też para się sprzedażą artykułów piśmienniczych, szkolnych, kartek, sznurowadeł i patyków na szaszłyki właśnie.

Wbijacie patyk w ziemię, trzymacie z 10 sekund i patrzycie czy jest mokry, czy suchy, czy mokry do połowy......... ot cały myk.




Stosowanie ziół.


Ten post wzbudza duże zainteresowanie a zwłaszcza ziołowa mieszanka pani Doroty.

Ja na ziołach się nie znam. Jeżeli już potrzebuje ziół na jakaś dolegliwość, to idę do sklepu zielarskiego, u mnie jest to Herbarium pod Bazyliką w Katowicach Panewnikach i tam mogę liczyć na fachową pomoc, sporządzanie specjalnych mieszanek ipt.

Każdy inaczej reaguje na zioła, jednak nie spodziewajcie się, że kiedy zaczniecie brać zioła od zaledwie tygodnia, to poczujecie efekty. Tak nie jest.

Poza tym, pewnych ziół nie można mieszać z lekami, wiec jeśłi bierzecie leki, to pytacie lekarza albo zielarki, czy można je razem łączyć.

Kolejna kwestia, gdy widzę w internecie mieszankę ziołową na daną dolegliwość, która mnie interesuje, idę z tym do zielarskiego, albo zakupuję literaturę na temat.

Ostatnia kwestia, fakt, że na kogoś dana mieszanka podziałała, nie oznacza, że podziała na Was.

Nie róbcie niczego na własną rękę.

Zacznijcie MYŚLEĆ, a nie ściągać bezmyślnie z internetu.

Zioła to nie chwasty z trawnika, z których można zrobić sałatkę. Wymagają specjalistycznej uwagi.

Biorąc je na własną rękę, możecie sobie zaszkodzić.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Walka z przeziębieniem - stare metody


Kartka z kalendarza.
Nie lubię się powtarzać i pisać o tym, o czym piszą zawsze inni - jak zima, to grypa, jak lato, to uważaj na słońce np.,ale tak czytam kartkę z zeszłego tygodnia a tu kompilacja metod, które zawsze się stosowało u nas w rodzinie i to jest pierwsza część.
Kalendarz można znaleźć na artsezon.pl  Tytułu nie zapisałąm, ale spróbuje znaleźć podobny na przyszły rok.


CYTRYNÓWKA

Pijemy, gdy pojawią się pierwsze objawy przeziębienia.

Gotujemy 0,2 litra wody ze szklanką cukru, potem wlewamy sok z 3 cytryn plus 1,2 litra spirytusu. Przelewamy do ciemnej butelki i korkujemy. Będzie gotowa po tygodniu.


KĄPIEL Z DODATKIEM 2,3 ŁYŻEK TARTEGO CHRZANU

albo z kilkoma kroplami olejku majerankowego - dobre na bóle mięśni i łamanie w kościach. Jeśli macie wrażliwą skórę, spróbujcie czegoś innego.


KĄPIELE NAPRZEMIENNE STÓP

Stopy moczymy po 3 minuty raz w ciepłęj, raz w zimnej wodzie , na koniec zostawiamy je w zimnej.


PŁUKANKA Z SOLI KUCHENNEJ

Do szklanki ciepłej wody dodajemy łyżeczkę soli kuchennej, gardło płuczemy 4 razy dziennie.


MAŚĆ KAMFOROWA

Smarujemy nią klatkę piersiową, co ułatwi nam oddychanie podczas snu.


SOK POMARAŃCZOWY I Z MARCHEWKI -

Pomoże w walce z katarem


SUROWY CZOSNEK

Na ogół jemy go z masłem na kromce, wyciskam do surówek i sałatek, można przegryźć surowy zębami - na początku poszczypie, potem już pójdzie z górki.





niedziela, 23 października 2016

niedziela, 9 października 2016

Mycie łazienki szybko i łatwo.


Post dotyczy filmiku na profilu SHAREHOWS 

pt. 16 Awesame Bathroom Lifehacks, który to filmik udostępniłam na profilu fb.

Szybkie tłumaczenie dla nieznających jezyka:


Źródło zdjęcia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Umywalka

RDZĘ usuniemy KETCHUPEM - zostawiamy ketchup na 10/15 minut, szorujemy potem jeszcze szczotką do zębów i splukujemy

Muszlę klozetową, jak większość już wie, myjemy Colą, czyli wlewamy napój do muszli, zostawiamy na pewien czas i spłukujemy.

GŁÓWKĘ PRYSZNICA - zawijamy w worek bądź reklamówkę wypełnioną OCTEM, w taki sposób, by głowka zanurzona została w occie. Po kilku minutach sprawdzamy i już.

Podłogę myjemy octem z sodą. 

UWAGA! - połączenie sody i octu wytwarza CO2, więc najlepiej otworzyć okno i założyć maskę ochronną.