wtorek, 3 września 2013

Jesień i odporność


U mnie to wygląda tak:

- jeśli mnie przewieje biorę rutinoskorbin. Jeśli zaczynam pokasływać, łykam 2 aspiryny na noc; drapie w gardle - kupuję syrop albo zasypuję cebulę cukrem


- czosnek na kanapkę lub do posiłków, głownie na noc, niezależnie czy chora czy zdrowa


- imbir do herbaty, pijam zazwyczaj czarną

- woda z cytryną nad ranem i na wieczór, ciepła, jeśli mam miód, piję też z miodem; miód na kanapkę w zastępstwie słodyczy; miód zamiast cukru do herbaty. Jeśli mam możliwość kupuję miód z pasieki. Dopóki możemy się cieszyć prawdziwym miodem, kupuję.


- pokrzywa, mięta, zielona herbata .... liściaste



- świeże zioła - oregano, tymianek, rozmaryn, mięta.......... na giełdzie kwiatowej doniczka 4 zł

-
- jeśli ktoś nie lubi świeżych ziół, suszone też dobre plus inne przyprawy, pełna przezroczysta torebka na bazarze kosztuje mnie 4 zł


-  świeże soki, jarzyny i owoce jak jabłka i gruszki nie są drogie, do tego zielone części jak pietruszka czy szpinak - u znajomego sprzedawcy duża kępka szpinaku 2zł, podobna w sklepie nawet ponad 5 zł,


- ktoś nie lubi świeżych soków? Może kompot ?

- od czasu do czasu popijam magnez i witaminki w takich rozpuszczalnych tabletkach. Tak naprawdę dlatego, że są słodkie :) I czasami mogę poczuć się jak dziecko popijając musujący się napój :)


- Jeśli mam katar i leci mi z nosa, łykam chemię zatrzymującą potop. Niegdyś to był akatar np.

- ubieram się odpowiednio - żadnych gołych brzuchów ani nerek. Jeśli jest mi zimno, tzn że mam nery na wierzchu i nie włożyłam skarpetek



1 komentarz:

  1. Ja polecam jeszcze miód z manuki - świetny na wzmocnienie organizmu, podobno można go dodawać do gorącej herbaty i mleka, bo aktywne składniki są odporne na temperaturę, a co może być lepszego jesienią niż gorąca herbatka z miodem!

    OdpowiedzUsuń