niedziela, 25 sierpnia 2013

Szampon: Biały Jeleń vs Mydlarnia u Franciszka


3 szampony, wszystkie na sobie wypróbowane. W tym starciu wygrywa................... Franciszek !!!!!!!!

Tak jest, Biały Jeleń można porównać do każdego szamponu naszpikowanego chemią, który niestety pozostawia moje cienkie, przetłuszczające się włosy przyciężkawe, opadłe, wyglądające na nieco przetłuszczone w drugim dniu po umyciu.  Włosy po umyciu są matowe, bez życia, oklapłe. Do tego przez pierwsze dwa mycia swędziała mnie głowa, ale to tak, że chciałam wydrapać sobie dziurę. Teraz trochę przeszło, ale do łagodnych to on nie należy.

Muszę go zużyć, ale więcej do niego nie wrócę. Wzięłam Jelenia na wycieczkę. Musiałam myć włosy praktycznie codziennie, tak szybko mi się przetłuszczały, bo do tego dochodziło ciągłe ich dotykanie. Gdybym wzięła któryś z Mydlarni, z pewnością, mogłabym myć je w drugim dniu, albo na początku trzeciego.



Dziewczyny z Wizażu nie pozostawiły na nim suchej nitki w większości opinii. Niestety polski produkt  nie zawsze jest dobry :)







Produkty z Mydlarni u Franciszka do tanich nie należą. Ale są warte swojej ceny, bo są bardzo wydajne. Wystarczy mała ilość - mówię tu o krótkich włosach :) Kiedyś miałam do pasa, albo przeważnie do połowy pleców. :)  Czego nie polecam przy cienkich i tłustych :)

Mimo tego, będę nadal szukać taniego szamponu, który dorówna tym z Franciszka :)

Szczerze mogę polecić te dwa. Biały kupiłam ostatnio i muszę powiedzieć, że jest nawet lepszy od brązowego :)



Szampon z minerałami z Morza Martwego  łatwo się pieni, jest wydajny, wystarczy naprawdę niewiele wycisnąć na rękę, żeby powstała chmura pieniącej się piany. W moim przypadku ( włosy do brody ) wystarczy wycisnąć raz, żeby dobrze umyć skórę głowy. Włosy są potem lekko uniesione, błyszczące, PUSZYSTE !!! ładnie się układają, nie potrzebuję termoloków, tylko potrząsnę głowę i voila !, mogę iść :)  Trzymają się razem i ''tętnią' życiem.:) Zapach - słodkawy migdał. Nie jest nachalny :)



Szampon z brzozy i mięty pieprzowej 





Ten akurat jest do włosów przetłuszczających się. Mamie kupiłam drugi, do włosów normalnych i suchych i też była zachwycona. :)  Po umyciu, w dotyku czuję coś w rodzaju 'jedwabiu', mogę policzyć każdy włosek z osobna. Inna jakość po latach mycia chemią. Włosy są lekkie, rozbiegane :) Z pewnością nie sianowate. I ten drzewiasty zapach :) 

Gdybym miała wybierać, to te dwa z Mydlarni i używałabym ich na przemian. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

1 łyżka miodu daje lepszy efekt niż pastylka do ssania.

Siostrzenica chora, rozsiewa wszędzie zarazki. Cała rodzina kicha, kaszle, zatoki rozsadzają głowę. Przy pierwszej chrypce dobrze zażyć n...