piątek, 19 lipca 2013

Co zabrać do autokaru na 11 dni ?


Jutro wyjazd i szlag mnie trafia, kiedy patrzę na te wszystkie pierdoły, które muszę ze sobą zabrać. A jest tego trochę.

Dwie kosmetyczki:

1. plaster, chusteczki nawilżające, dezodorant w sztyfcie Super Duo - działa od rana do 16, czyli wtedy mam ograniczony potny wyziew, a do tego nie śmierdzę :) , wazelina do ust Ziai, ogórkowy krem do twarzy, małe perfumki o zapachu róży, nakładki na sedes, cynk, i reszty nie muszę tłumaczyć


2.  krem uv, ponownie ziaja tym razem do mycia, żel do rąk, krem pod oczy, obok pasty leży zawinięta w kuchenny ręcznik szczotka do zębów, reszta wiadomo. Na zdjęciu nie widać wilgotnych chusteczek Nivei do higieny intymnej, rolki papieru toaletowego, i 1/3 ręcznika kuchennego



Przegryzka

Jutro wieczór i pojutrze cały dzień jesteśmy skazani na obiad we własnym zakresie, więc:


w reklamówce jest imbir kandyzowany i migdały, w torbie mam jeszcze suszone na powietrzu morele, suszone śliwki, trochę żurawiny i.....coś pewnie jeszcze :) Postawiłam na wafle, mace i takie tam. Coś do smarowania też musi być. Miód z dozownikiem zawsze się przyda zamiast słodyczy.

No i gorący napitek. Bez gorącej albo może ciepłej raczej wody nad ranem i wieczorem po posiłku nie umiem przeżyć, więc siostra pożyczyła mi termos, a ja kupiłam sobie mały, podróżny czajnik elektryczny. Biorę czarną herbatę i liściastą mięte.


Jutro dokupić z 3 cytryny.

 Wracam ostatniego, więc na początku sierpnia napiszę co się przydało i czy w ogóle podzialało :) Najgorsza nocka i cały dzień bez prysznica. A z pewnością będzie skwar.

No i miałam wziąć małe żelazko, będę chodzić w pomiętych ciuchach. Makabra.

Pewnie znowu czegoś zapomnę, ale pal to sześć, ważne, że mam szczotkę do zębów i pastę. Szampon i szczotkę. I bieliznę na zmianę.  Idę doprasować ubrania.

Wszystkim, którzy wyjeżdżają w tym czasie, bezpiecznej drogi, zero alkoholu za kierownicą i nie leniuchowania na plaży :)




1 komentarz: