środa, 12 lutego 2014

Ziołowy szampon do włosów przetłuszczających się - Ziaja.



Od pierwszego umycia kojarzy mi się ze swędzeniem, które pojawia się na drugi dzień po umyciu, zwłaszcza z tyłu głowy.Po żadnym innym szamponie skóra głowy nie swędzi mnie tak, jak przy tym.

Posta piszę zaraz po umyciu głowy innym szamponem. W niedzielę myłam głowę Ziają.

Przy cienkich, przetłuszczających się włosach, którę urosły mi teraz z dwa, trzy cm poza brodę ( na ogół noszę lekkiego boba do brody ) stwierdzam, że:

- szampon jest wydajny, do tej pory zużyłam pół butelki, czyli jakieś 250 ml.

- jest wodnisty, ale zawsze można odlać trochę do innej butelki, zmieszać z wodą i starczy na dłużej.

- jest nie pieniący się, ale mnie to nie przeszkadza, ważne by był przyjazny dla skóry głowy i włosów

- włosy są sianowate i matowe - fakt, więc tutaj przyda się odżywka albo pianka i termoloki, żeby nadać im kształt

- myjąc włosy w niedzielę, musiałabym umyć je we wtorek wieczorem lub w środę rano.

- na trzeci dzień widać, że włosy sa przetłuszczone, ale nie można powiedzieć, że kapie z nich tłuszcz, a tak to wyglądało, gdy byłam o 10 lat młodsza. W środę
 można by jeszcze przeżyć, ale trzeba upiąć włosy, i nieco je uprzednio przytapirować szczotką. Widok jest znośny, ale pod wieczór zalecałabym mycie.

- swędzi mnie skóra głowy i to, często gęsto, na maksa. Teraz to już po pierwszym myciu. Gdy się nie drapię, jest dobrze, ale gdy zacznę..........

- aktualnie odstawiam szampon i przechodzę na inny. Gdyby nie swędzenie skóry głowy, z pewnością bym go wykorzystała do końca, a tak posłuży mi do mycia mojej torby na laptopa. Świetnie usuwa tłuszcz i brud, z czym nie poradzi sobie nawet szare mydło.

- nie polecam



-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz