czwartek, 31 października 2013

Spalona patelnia


Przestroga!!!

Gdy kończycie smażyć, wyłączamy ogień. Jeśli macie zwyczaj przekręcania kurka na minimalny ogień, jak ja to robię, to lepiej upewnijcie się dwa razy, czy rzeczywiście ogień został wyłączony.

Tak właśnie wygląda patelnia, jak zostawi się ją na 10 min, a samemu siedzi się w necie.  Smażyłam wtedy naleśniki.




Pierwsze, co zrobiłam to zagotowałam wodę z solą  Zaczęłam trzeć ostrą ścierką do naczyń. Rezultat.

Potem, patrzę do szuflady a tam kwasek cytrynowy. Lecę do laptopa. Zalać wodą i zostawić na 2 dni.





Po dwóch dniach użyłam drucianki, ponieważ ta kolorowa ściereczka nie dawała żadnych efektów.

Więc tak na dobrą sprawę nie wiem, czy ten kwasek w ogóle coś dał.

Niestety, patelnia została uszkodzona, co pięknie widać na zdjęciu. Głupota nie popłaca.

1 komentarz:

  1. Na moją patelnię i garnki (ze stali nierdzewnej) działa, gdy zagotuję w niej wodę z sodą oczyszczoną. Wodę z sodą doprowadzić do wrzenia i przez jakiś czas gotować (ale trzeba oczyścić patelnię z resztek jedzenia, jeśli były, bo one się będą spalać dalej). Wtedy spalenizna łatwo odchodzi i nie trzeba szorować - ewentualnie tylko przemyć zwykłą gąbką, a przy bardziej odpornej spaleniźnie trochę ją delikatnie zetrzeć drewnianą łyżką, ale wtedy, gdy sama zacznie odchodzić.

    OdpowiedzUsuń