środa, 17 kwietnia 2013

Protezy zębowe też myjemy !!!!!!!!


W rodzinie mamy protetyka, więc praktycznie 3/4 życia oglądam protezy i z obserwacji wynika, że 99% noszących protezy ich w ogóle nie myje.

Co mnie uderza, to to, że osoby majętne, obnoszące się swoim bogactwem, mają w większości przypadków totalny syf w ustach. Pal sześć brak uzębienia i brak totalnej higieny jamy ustnej. Ale to, co jest na protezach  - pożal się Boże.

 Syf, bo to inaczej nie można określić. Przed przyjściem do protetyka nie wstydzą się wyjąć oblepionych jedzeniem protez - samemu protetykowi na wymioty się nieraz zbiera. Dla mnie, brak kultury. To tak, jak przyjść do ginekologa z nieumytym tyłkiem.

 A potem pada pytanie, jak dzisiaj z ust jednej pani lekarki, co na ulicy cię nie widzi, ale jak ma problem z zębami, to na kolanach przychodzi.

Pytanie pt. pani doktór, jak mam myć swoje protezy? - a nosi protezy nie od dzisiaj i nie myje ich po każdym posiłku, a przynajmniej dwa razy dziennie.

Problem niemycia zębów w ogóle i protez w ogóle dotyczy każdego, bez względu na status, majątek itd. Ludzie w Polsce nie dbają o swoje uzębienie.

Nieraz sobie myślę, że jeżeli miałabym pocałować obcego faceta, to raczej by mnie odrzuciło, bo przed oczami stanęłaby mi taka oto scenka:

 Proteza należąca do pewnej starszej pani. Na zdjęciu nieco wyczyszczona z pewnych substancji, bo początkowy wygląd po wyjęciu z ust wystraszyłby nawet mumię egipską.

BRRRRRR


I dlatego dzisiaj ten post, bo ostatnio nic tylko słyszę, że protetyka bierze na rzygi, kiedy musi polerować utytłane, niemyte protezy.

Jak myjemy protezy??


Niektórzy płuczą w Ace jak jeden osobnik , drudzy stosują cytrynę i inne cytryno- podobne specyfiki. Ale lepiej nie eksperymentować, tylko zapytać.

Jak dbać o protezy? Zależy od rodzaju protezy. Na to pytanie powinien udzielić odpowiedzi protetyk, u którego proteza jest wykonywana.

1 komentarz:

  1. Ta strona www dobrze tłumaczy, jak należy dbać o protezę. Sama miałam z tym początkowo problem, poza tym było mi potwornie niewygodnie, ale po roku noszenia jestem już na tyle przyzwyczajona, że nie sprawia mi kłopotu.

    OdpowiedzUsuń