czwartek, 7 marca 2013

Spirytus na ból gardła


Z cyklu porady z hasioka.

Wychodzę dziś rano wyrzucić śmieci a śmietnik teraz mamy zabudowany, więc korzystają z niego i żule, żeby się odlać, i starsi, żeby cygareta ze znajomym odpalić i przy okazji przepłukać gardło. No i są tacy, co zbierają, co wlezie im pod rękę.

Wchodzę, starszy pan na kolanach, tnie sobie jakieś drewniane paliki, pewnie pozostałość po meblu. Ja trzymam przy gardle golfa, żeby mnie bardziej nie zawiało, niż wczoraj.
I słyszę zachrypnięty głos:

- gardło panią boli?
- no, przewiało mnie trochę wczoraj.
- niech pani spróbuje spirytusu. Ostatnio jak wziąłem, to jak ręką odjął.
- ile procent?
- ja wypiłem 100% i po trzech dniach byłem zdrów. Pani wystarczy mała butelka, z 50%.
- i mam wypić całą taką małą butelkę?
- nie, pani. Wystarczy połówka. Mnie kiedyś powiedziała starsza pani o tym i tak zrobiłem. Bo widzi pani, jak się ma zaognione gardło, to spirytus wirusa wypali
- aha
- a ten zachrypnięty głos taki mam, bo za dużo z lodówki zimnego piję.
- hmm
- mówię pani, niech pani spróbuje
- jasne, dzięki. Jak pan tak mówi, to chyba tak zrobię. Do widzenia.

Mnie wystarczyło pudełko rutiny. Jeśli mnie bardziej weźmie, to się pójdę po aspirynę.

Z ciekawości poszperałam w sieci na ten temat. Wpisałam: spirytus na gardło. Niektóre metody, zwłaszcza domowe wyglądają nieźle. Polecam iść na sam dół, do forum na Pyszne.pl


Po drodze można znaleźć alternatywne metody leczenia bolącego gardła 





małej czcionki nie widać, więc skopiuję zawartość:

Cytat:

Diplo [ Generał ]

Nie chcesz przepisów od Babci Jadzi, ale jednak ja Ci go podam, bo jak dla mnie nie ma lepszego sposobu na bolące gardło:

Robisz kogel-mogel (jedno albo dwa żółtka) i dodajesz do tego łyżeczkę spirytusu (albo dwie - im więcej tym lepiej, byle by się jajko nie zważyło) - nie wódki. Wypijasz taki specyfik i zapominasz o bólu gardła. Stosować w razie konieczności i uważać żeby się nie upić.

Idea tego lekarstwa jest taka, że kogel-mogel mile obkleja Ci gardło, a spirytus zabija wszelkie zarazki.

A na przeziębienie też jest dobry domowy sposób. Robisz sobie grzańca (z piwa). Z miodem i goździkami. Ważne żeby wypić gorące i potem położyć się od razu do wyra. Wypocisz każde choróbsko.










1 komentarz: