środa, 11 czerwca 2014

Serek z zsiadłego mleka.


Dla osób kochających produkty mleczne i mlekopochodne oraz nie uczulonych na mleko.

 Mleko w surowej postaci jest mniej przyswajalne od kiszonego czy sfermentowanego. Kiszonki, bo do nich należy zsiadłe mleko, należą do grupy probiotyków. Najlepiej sami poczytajcie na ten temat, poszukajcie w sieci jakimi właściwościami wyróżnia się zsiadłe mleko - pomaga przy problemach z układem trawiennym, jelitach, obok jogurtu i kefiru, ma wpływ na utrzymanie właściwej flory w pochwie - więc jeśli mamy problemy z infekcjami w tej części ciała, sięgnijcie po kiszonki z aktywnymi bakteriami.

Link do anglojęzycznego materiału o probiotykach:

THE DISEASE FIGHTING PROPERTIES OF FERMENTED FOODS


3 wersje sporządzenia takie serka - jedna w formie dwóch kartek A4, reszta - w bardziej  skumulowanej treści.

http://www.greenmorning.pl/jak-zrobic-twarog/

http://www.wielkapysznosc.pl/jak-zrobic-bialy-ser/

http://inforybka.bloog.pl/id,331676675,title,ZSIADLE-MLEKO-CZYLI-JAK-ZROBIC-BIALY-SER-,index.html?smoybbtticaid=612e3a


Ja jedynie potrzebuję mleko krowie lub z mlekomatu, garnek i sitko. To wszystko. Serek możemy przyprawić wedle uznania - polecam kiełki i świeże zioła, zamiast soli - listki lubczyku. Zazwyczaj nie bawię się w przyprawianie i od razu ser ląduje tam, gdzie trzeba - w moim otworze gębowym. Jest tak smaczny, że nawet soli nie potrzebuje.



Pozostała serwatka nie jest odpadem. Także można ją wykorzystać. O tym na zdrowie.wp.pl. Link na zdjęciu.

http://zdrowie.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art161,serwatka-zapomniany-skarb.html



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz