sobota, 3 stycznia 2015

Rok bez bloga.



Myślę, że wkleiłam tu to, co chciałam wkleić. 

Nie można w nieskończoność pisać o środkach na ból gardła, katar czy innych dolegliwości. 

Nie ma co się powtarzać, w internecie blogów teraz za trzęsienie, więc można sobie wybrać lekturę.

Daję sobie czas na przegląd techniczny, doleczenie pewnych rzeczy, badanie krwi, oczy, kobiece sprawy i takie tam. Też Wam polecam  i przy okazji zróbcie sobie testy na markery, bo też taki będę robić. 

Skupię się w tym roku na tym, co zawsze lubiłam robić. 

Wrócę na szlaki beskidzkie. W 2014 odwiedziłam góry siedem razy, wydreptałam 103 kilosy. Jak na mieszczucha zasiedziałego przed laptopem całkiem nieźle :) 

Pewnie wezmę się fest za ćwiczenia.Będę testować mikstury, chociaż jak znam siebie, poszukam gotowców :)

A w styczniu następnego roku napiszę co i jak. 

W międzyczasie poprowadzę sobie papierowy dziennik, za którym od dawna tęskniłam - będę rysować, wklejać, malować, co tylko mi wyobraźnia podpowie :) 

Do napisania za rok :)

Oderwijcie się od klawiszy. Polecam :)


1 łyżka miodu daje lepszy efekt niż pastylka do ssania.

Siostrzenica chora, rozsiewa wszędzie zarazki. Cała rodzina kicha, kaszle, zatoki rozsadzają głowę. Przy pierwszej chrypce dobrze zażyć n...