środa, 27 marca 2013

Na jęczmień złoto


W zeszłym tygodniu mama rano wstaje i mówi, że chyba ma jęczmień, bo ma czerwone oko i ją strasznie boli. Wpadła na pomysł potarcia miejsca swoją obrączką. Chociaż jako dwudziestolatka miała jęczmień i to usuwany potem, wtedy nikt jej nie powiedział, że złoto może być wyjściem z sytuacji. Ale teraz przypomniała sobie, że któraś ze znajomych jej kiedyś tak doradzała w razie czego.


Pod koniec dnia przestała się skarżyć. A na drugi dzień zelżało tak, że w trzecim dniu na szczęście wszystko zniknęło.

Niestety nie dała sobie sfotografować oka przed i po ( mama nie lubi się fotografować :) Ale z rodziną możemy poświadczyć, że zmiany na lepsze nastąpiły bardzo szybko.

Natomiast znajoma mamy, która pracuje w pobliskim zielarskim sklepiku miała straszną bombę po okiem, wyglądało to tak, jakby jej ktoś wsunął ziarno fasoli pod skórę i musiała to rozciąć u lekarza. Ale dziwi mnie, że mając do czynienia  z naturalnymi metodami leczenia nie zastosowała złota do potarcia oka, w chwili, gdy jęczmień zaczynał się tworzyć.

wtorek, 12 marca 2013

Nie chcesz mieć afty?


1. Nie wkładaj brudnych paluchów do ust, albo raczej jamy gębowej i nie szoruj nimi policzków ani dziąseł.

2. Jeśli już nie ma odwrotu,  to pora zastosować płyn do płukania, ale zaraz po włożeniu palca do buzi:


Może być jakikolwiek płyn, byle zdezynfekował usta. W zeszłym tygodniu wyjmowałam sobie z dziąsła kawałek rozmarynu, który mi się tam wbił i zrobiłam to brudnymi palcami. Siostra powiedziała mi o płynie, więc szybko przepłukałam i na szczęście, afty nie mam. A mam z nimi niemiłe doświadczenia, więc lepiej zapobiegać.

Pisałam już o Dentosepcie, którym należy płukać usta kiedy ma się już aftę - link Na aftę Dentosept


sobota, 9 marca 2013

Fasola lub groch w trymiga


Potrzebujemy do tego szybkowaru.

Ugotowanie szklanki grochu lub fasoli zajmuje 30 min - 2 porcje wody na 1 porcję ziaren.

Garnek napełniamy do 2/3 wysokości, inaczej puchnące ziarna zatkają wentyl, przez który wydostaje się para.

Poza tym, groch czy fasola nie wymagają uprzedniego moczenia w wodzie :)



piątek, 8 marca 2013

Czyste okna z Tiną


Kupiłam dzisiaj Tinę, bo w poradach są czyste okna i jest napisane, żeby nie myć okien w SŁONECZNE DNI, ALE POCHMURNE.
Poza tym, od czego zacząć mycie okien, jakimi płynami i ich zamiennikami możemy umyć okno, czym przecierać. Z pewnością NIE GAZETĄ !!!!!

Ja zostaję przy mikrofibrze, płynie do mycia naczyń i szarym mydle. :)

W jednym pokoju zostawiłam niemyte okno od ostatniego posta pt. czyste okna w 10 min, który znajdziecie na samym dole bloga, po lewej stronie w szpalcie pt. najczęściej czytane posty.

Moje okno wygląda na dzisiaj tak:





Można po nim pisać palcem :) Mam zamiar go umyć w jakichś brzydki dzień i kupię glicerynę. Zobaczę, czy to coś da.

A tak poza tym proponuję kupić Tinę, tylko 1.29 zł. Jestem ciekawa, czy ktoś umyje okna środkami tam opisanymi i czy będzie ładny efekt.






czwartek, 7 marca 2013

Spirytus na ból gardła


Z cyklu porady z hasioka.

Wychodzę dziś rano wyrzucić śmieci a śmietnik teraz mamy zabudowany, więc korzystają z niego i żule, żeby się odlać, i starsi, żeby cygareta ze znajomym odpalić i przy okazji przepłukać gardło. No i są tacy, co zbierają, co wlezie im pod rękę.

Wchodzę, starszy pan na kolanach, tnie sobie jakieś drewniane paliki, pewnie pozostałość po meblu. Ja trzymam przy gardle golfa, żeby mnie bardziej nie zawiało, niż wczoraj.
I słyszę zachrypnięty głos:

- gardło panią boli?
- no, przewiało mnie trochę wczoraj.
- niech pani spróbuje spirytusu. Ostatnio jak wziąłem, to jak ręką odjął.
- ile procent?
- ja wypiłem 100% i po trzech dniach byłem zdrów. Pani wystarczy mała butelka, z 50%.
- i mam wypić całą taką małą butelkę?
- nie, pani. Wystarczy połówka. Mnie kiedyś powiedziała starsza pani o tym i tak zrobiłem. Bo widzi pani, jak się ma zaognione gardło, to spirytus wirusa wypali
- aha
- a ten zachrypnięty głos taki mam, bo za dużo z lodówki zimnego piję.
- hmm
- mówię pani, niech pani spróbuje
- jasne, dzięki. Jak pan tak mówi, to chyba tak zrobię. Do widzenia.

Mnie wystarczyło pudełko rutiny. Jeśli mnie bardziej weźmie, to się pójdę po aspirynę.

Z ciekawości poszperałam w sieci na ten temat. Wpisałam: spirytus na gardło. Niektóre metody, zwłaszcza domowe wyglądają nieźle. Polecam iść na sam dół, do forum na Pyszne.pl


Po drodze można znaleźć alternatywne metody leczenia bolącego gardła 





małej czcionki nie widać, więc skopiuję zawartość:

Cytat:

Diplo [ Generał ]

Nie chcesz przepisów od Babci Jadzi, ale jednak ja Ci go podam, bo jak dla mnie nie ma lepszego sposobu na bolące gardło:

Robisz kogel-mogel (jedno albo dwa żółtka) i dodajesz do tego łyżeczkę spirytusu (albo dwie - im więcej tym lepiej, byle by się jajko nie zważyło) - nie wódki. Wypijasz taki specyfik i zapominasz o bólu gardła. Stosować w razie konieczności i uważać żeby się nie upić.

Idea tego lekarstwa jest taka, że kogel-mogel mile obkleja Ci gardło, a spirytus zabija wszelkie zarazki.

A na przeziębienie też jest dobry domowy sposób. Robisz sobie grzańca (z piwa). Z miodem i goździkami. Ważne żeby wypić gorące i potem położyć się od razu do wyra. Wypocisz każde choróbsko.










niedziela, 3 marca 2013

Świeże soki


Korzystam z tej pozycji, kiedy piszę tutaj o sokach, lub kiedy sama sobie coś robię. Ale nie zawsze trzymam się dokładnie przepisu, bo np. brakuje mi jednego składnika i zastępuję go innym.

1995 rok. Szukałam na Allegro ale nie znalazłam. Mimo tego, każda inna pozycja o sokach jest wskazana.

Autor: Caroline Wheater

W książce m.in:

dla urody czyli na oczy, zmarszczki, zdrowe włosy, skórę, paznokcie itp
dla zdrowia: kaszel, przeziębienia, astmę, duszmości, kurcz mięśni inaczej niedobór pewnych pierwiastków, trawienie, nadwagę, bóle, na dolegliwości kobiece, gojenie ran, zmęczenie, bezsenność, libido, .....

gotowe przepisy na zestawy soków, koktajle bezalkoholowe, poncze, a oprócz tego przepisy na dania 



Pozbywamy się brudu naturalnymi środkami


W kuchni 

użyjmy pół szklanki sody, którą raz na pół miesiąca wrzucimy do zlewu i zalejemy wrzątkiem.

Moja metoda - od czasu do czasu wlewam do zlewu wrzątek z gotowania np. klusek czy warzyw i jarzyn.

Deskę do krojenia przecieramy miąższem świeżo przekrojonej cytryny.

Szkoda cytryny, możemy zużyć cytrynę, zwłaszcza kiedy ją się wyciska i taką skórką, na której pozostało coś z miąższu możemy przetrzeć deskę, drewnianą jak i plastykową.
A ja wolę umyć ją pod gorącą wodą i płynem do naczyń.



Podłoga

do paneli i glazury - na 5 litrów wody czyli wiadra, wlewamy połowę szklanki octu oraz łyżkę płynu do mycia naczyń.

Raz na pewien czas polecam niemieckie, ostro pachnące płyny do mycia podłóg.


Łazienka

Muszlę sedesową posypujemy sodą albo proszkiem do pieczenia. Na noc zostawiamy a na drugi dzień szuru buru i spłukujemy.







w zeszłym roku kupiłam w Auchan







UWAGA!! Jeśli decydujecie się na naturalny środek czyszczący, zawsze miejcie przy sobie chemię !!! To, co u pani X zadziała, nie musi udać się u pana Y. 
Poza tym, jeśli bierzemy się za zleżały brud, który zalegał nam przed dłuższy okres czasu, to nie czarujmy się, że pod wpływem octu i cytryny np. nam w krótkim czasie zejdzie. Możemy np. coś zamoczyć w occie na noc, żeby potem przetrzeć środkiem chemicznym, żeby dokończyć dzieła. 
Poza tym nie ufajcie tak bardzo wszystkim eskpertom w mediach. Nie są bogami. :)


Do wanny i umywalki zrobimy papkę z połowy szklanki sody i paru łyżek octu. Soda ma być sproszkowana, żeby czegoś przypadkiem nie porysować.

A ja polecam szare mydło. Mimo, że to już nie jest to mydło, co kiedyś, to nadal jest dobre w niektórych przypadkach. Albo nawet jakiekolwiek mydło też się przyda.

Jasne fugi umyjemy papką sody z sokiem z cytryny - mikstura ma być gęsta.

A jeśli ktoś tak jak ja, nie mył fug x lat, i ma czarną pleśń, to niestety ale ten sposób nie pomoże.


PRANIE

do białych rzeczy może dodać odrobinę sody.

Rdzawe plamy znikną pod wpływem soku z cytryny i soli, która je posypujemy.
Jeśli nie pomoże zawsze zostaje Vanish np. Te plamy muszą być świeże, inaczej trzeba je potraktować chemią.

Na brud z błota wybierzemy papkę z sody 4 łyżki i ciepłej wody.



Źródło: wrześniowa Tina z 2012 roku, w której znajdziemy inne wskazówki dotyczące zwierząt,gotowania, pielęgnacji kwiatków ....itp, itd.  Oprócz tego kilka wskazówek Perfekcyjnej Pani Domu. Jedna z gazet, którą najczęściej kupuję, ze względu właśnie na wszystkie porady w niej zawarte.