czwartek, 28 lutego 2013

Sposoby na deser


GALARETKA

rozpuszczamy ją w połowie wody podanej na opakowaniu - szybciej się zetnie. 

Jeśli będzie zawierała owoce, np mrożone, to po ostygnięciu galaretki, dodajmy je bez rozmrażania - płyn szybko się zetnie. 

Owoce, które uniemożliwiają tężenie galaretki to świeże: ananas, kiwi i papai. Lekko je podsmażamy albo obgotowujemy przed wrzuceniem do galarety.


BUDYŃ

Garnek przed gotowaniem smarujemy masłem - budyń się nie przypali. 

A jeśli gotujemy mleko, które dodamy do budyniu - skrapiamy dno garnka zimną wodą - mleko się wtedy nie przypali. Albo wsypujemy połowę cukru, który wykorzystamy do budyniu, na dno garnka, wlewamy mleko i bez mieszania gotujemy - rozpuszczony cukier nie pozwoli mleku się przypalić.


KISIEL

Bazą będą świeże lub mrożone owoce.

Część z nich gotujemy i przecieramy przez sitko. Słodzimy i po raz drugi gotujemy.

Gdy będzie sobie wrzał, zagęszczamy go mąką ziemniaczaną czyli łyżka na pół litra. ( przed dodaniem mąki, rozrabiamy ją wodą ). 

Dodajemy resztę owoców i nie gotujemy więcej. 

Możemy też dodać sok z cytryny. 


ŚMIETANA

dobrze się ubije, jeśli:

Przed ubiciem musi być dobrze schłodzona, tak samo jak naczynie , w którym ją będziemy ubijać oraz trzepaczki.

W trakcie ubijania dodajemy kilka kropli soku z cytryny i cukier puder zamiast zwykłego cukru ( czubata łyżka pudru na 200 ml śmietany).







niedziela, 24 lutego 2013

Rady kuchenne cd


Do wrzącej wody wlewamy 1 łyżkę oleju podczas gotowania makaronu, żeby woda nie wykipiała.


Makaron domowej roboty

Zapiekankę z makaronem przykrywamy liśćmi kapusty pekińskiej, która ochroni danie przed wysuszeniem w trakcie pieczenia i zapobiegnie jej przypaleniu.

Aby zapewnić potrawie posmak czosnku, nie musimy go siekać i wrzucać do potrawy. Nabijamy ząbek na widelec i zanurzamy w zupie, ziemniakach, warzywach....... Tosty przecieramy przepołowionym ząbkiem.

Przed włożeniem do lodówki surowego mięsa, smarujemy je olejem. Tym samym przetrwa 3 dni.
Moim zdaniem najlepiej będzie go zamarynować w oleju i czosnku. I 2 dni góra.  Mięso spożywamy tak szybko jak to możliwe. W 3 dniu z mięsa robi się przeważnie guma i nieco twardnieje.



Polecam twaróg wymieszany z drobno posiekaną rzodkiewką, zielonym ogórkiem, czosnkiem i ziołami.  Zresztą można twaróg połączyć z innymi składnikami. Ale ta wersja najbardziej do mnie przemawia.


Rzodkiewki zachowają świeżość jeśli listki zanurzy się w zimnej wodzie.

Wysuszoną kiełbasę wkładamy na chwilę do zimnej wody i nie będzie problemu z obraniem jej ze skóry.



Przed zamrożeniem chleb można pokroić w kromki i włożyć je do osobnych woreczków śniadaniowych.

Grzybów nie myjemy, albo przecieramy wilgotną szmatką, albo zdejmujemy skórkę z kapelusza - ja tak robię z pieczarkami, które zaczynają brązowieć.





środa, 13 lutego 2013

Ryż


Ostatnio wziełam się za gotowanie ryżu bez torebek i nawet mi to wychodzi, ale postanowiłam poszukać dodatkowych wskazówek, które znalazłam w Kalendarz ze skorowidzem 2013 Sekrety Babuni, o którym pisałam wcześniej.


- przed ugotowaniem możemy go podsmażyć na oleju. Będzie smaczniejszy jeżeli na patelnię wrzucimy też czosnek czy cebulę.

- solimy dopiero po koniec gotowania, oprócz soli albo może zamiast soli możemy użyć innych przypraw wg uznania. Kostka rosołowa to też rozwiązanie.


-
- - jak odgrzewamy ugotowany ryż?  W durszlaku lub sitku nad gorącą wodą ( TEGO NIE WIEDZIAŁAM ) Trzymamy go tak z 5 min.

- moczymy go i myjemy, by potem nam się nie posklejał

- zachowa biały kolor, jeśli dodamy lyżkę soku z cytryny

 - woda nie wykipi jeżeli dodamy łyżkę oleju

 - jak gotuję sama ryż ? - szklanka ryżu i szklanka wody, potem dolewam, dzięki temu nie mam rozgotowanego ryżu i mogę sobie jego stan miękkości kontrolować :)





Strona wydawnictwa impuls


Gotujemy risotto:

- na maśle i oleju podsmażamy cebulę

- ryż płuczemy i dobrze osączamy. Wrzucamy na tłuszcz. Smażymy i mieszamy, aż ryż się zeszkli.

- do ryżu, ratami czyli po jednej chochli, wlewamy litr bulionu ( ryżu jest 300g) i gotujemy do wchłonięcia przez ryż płynu. NIE MIESZAMY.

- doprawiamy, dorzucamy warzywa lub mięso, plus starty parmezan. Podgrzewamy przez chwilę.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Bezsenność


Jedni drinkują sobie przed snem, żeby potem wstać z kacem........

Drudzy chodzą na dłuuugie spacery - tak robiła moja babcia, chociaż mnie to nie pomagało, bo zawsze na poduszce miałam gonitwę myśli.

Są i tacy, co piją herbatki - moja mama. Wypiłam raz, zasnęłam nawet szybko, ale obudziłam się za wcześnie :) O godzinę :P


Są jeszcze i takie sposoby:

- cebula ugotowana w mleku. Gotujemy obraną cebulą jakichś kwadrans w mleku oczywiście, potem miękką cebulę wyjmujemy i wypijamy mleko.

(Co do samego mleka, proponuję to, z mlekomatu, przynajmniej się ścina. W ten weekend mama kupiła w spożywczaku w plastikowej butelce, mleko, które śmierdziało chemią, potem w ramach eksperymentu stało z 3 dni na wierzchu w szklance i nic, stało dalej......żadnej śmietanki, żadnego skwaszenia......brrrr)

- Szklanka soku jabłkowego, ale nie takiego z pudełka :) Teoria jest taka, że niski poziom glukozy jest odpowiedzialny za nasze przebudzenie, zatem jabłko sprawi, że glukoza nam nie 'opadnie' zbyt szybko.



Sok jabłkowy to nie jest, ale wystarczy prosta sokowirówka dla osób, które nie planują masowego przetworu warzyw i owoców:)

( nie polecam tego modelu - za każdym razem muszę rozkładać papierowe ręczniki albo ścierkę i dodatkowo wkładać fartuch bo pryska do przodu )













- Okłady z kapusty - czyli rozbijamy liście i kładziemy na kark i stopy. Potem te miejsca osuszamy i jak chcemy wkładamy dodatkowo ciepłe skarpetki i dobrze się opatulamy.


Na dzisiaj poeksperymentuję z jabłkiem i gruszką. Zrobię sobie sok i dopiszę tutaj uwagę.

- jabłko odstawiłam, postanowiłam jeszcze raz wypróbować melissę - na mnie nie działa jednak. Długo się rzucałam, w nocy przebudziłam raz Potem koło 6ej ponownie. Najbardziej chciało mi się spać koło 7ej rano, jak miałam wstać :) Melissa odpada. Chyba, że liściasta.

- drugi wieczór to był sok jabłkowo - marchwiowy i kanapka z miodem. Hmmm. Niestety nie mogę nic obiektywnego napisać, bo przydarzyła mi się babska sprawa i miałam z głowy nocne wizyty w łazience.

Tak naprawdę, musiałabym pic sok jabłkowy czy herbatę z melissy codziennie przed snem, żeby odczuć jakiekolwiek skutki uspokajająco - nasenne :) Mogę się poświęcić :)
 

1 łyżka miodu daje lepszy efekt niż pastylka do ssania.

Siostrzenica chora, rozsiewa wszędzie zarazki. Cała rodzina kicha, kaszle, zatoki rozsadzają głowę. Przy pierwszej chrypce dobrze zażyć n...