niedziela, 30 grudnia 2012

Miodowe mikstury do włosów


Miód, ale prawdziwy, kupowany u pszczelarza to jest smakołyk nie do pogardzenia. Ten tutaj dostałam w Mysłowicach, na ulicy Morgowskiej. Sympatyczny pan jest pszczelarzem z dziada pradziada czyli rodzinna tradycja. Cena takiego słoika to 28 zł. Ten wielokwiatowy to był przedostatni słoik w tym roku, nowy miód będzie na wiosnę, natomiast można chyba jeszcze dostać spadziowy.
W tym roku mam jedno postanowienie - ograniczam słodycze, na rzecz miodu na kanapce i kogla mogla raz w tygodniu. Nie lubię dentysty no i przy okazji oszczędzę. :)




Mikstury, płukanki i maseczki na bazie miodu do pielęgnacji włosów - link na zdjęciu


niedziela, 16 grudnia 2012

Wypadające włosy



1. robimy sobie kuracje suplementami jak Skrzypowita na włosy i paznokcie albo Inneov Gęstość Włosów

najlepiej dwumiesięczną 


2. przerabiamy swoją dietę:

witamina A: nabiał, jaja, halibut, łosoś

witamina E: nabiał, żółtko jaj, pestki dyni, słonecznika

witaminy grupy B: nabiał, szpinak, orzechy włoskie, pieczywo pełnoziarniste

plus żelazo, cynk i miedź, które wpływają na ukrwienie skóry: wątróbka, warzywa straczkowe i zielone, ziarna zbóż

krzem - cytat z:  Będę fit; link na zdjęciu

"Ostatnio wiele mówi się o dobroczynnym działaniu krzemu na skórę , włosy i paznokcie. Potwierdzają to badania. Brały w nich udział kobiety o zniszczonej skórze, słabych włosach i łamliwych pazn
okciach. Przez 3 miesiące podawano im po 10 ml kwasu krzemowego. Ponadto używały kosmetyków zawierających duże ilości tego pierwiastka. Niemal we wszystkich przypadkach stwierdzono poprawę stanu i wyglądu cery, włosów i paznokci. Uważa się również, że kwas krzemowy jest również odpowiedzialny za stan zębów i kości, ułatwia gojenie ran i zrastanie złamań. Najbogatszym, naturalnym źródłem krzemu jest skrzyp. Jeśli korzystasz z kosmetyków, które nie zawierają krzemu, pijcie napary ze skrzypu:)"

Ponadto:

- ograniczamy suszenie suszarką
-używamy szamponu przeznaczonego tylko do naszego rodzaju włosów, najlepiej z ograniczoną ilością chemii
- nie czeszemy włosów na mokro
- ograniczamy farbowanie silnie chemicznymi farbami, przejdźmy na bardziej naturalne
- zmieniamy szczotkę, jeśli widzimy, że raczej nią rwiemy włosy, niż rozczesujemy 
- dokładnie płuczemy włosy, a na koniec przemywamy chłodną, nawet lekko zimną wodą
- podcinamy końcówki, a najlepiej obcinamy włosy, będzie mniej do czesania, tym sposobem będziemy mieć ich więcej i trochę się wzmocnią, bo nie będzie można już co ciągnąć szczotką, ja się teraz obcięłam na boba, do brody i jestem bardzo zadowolona, szybko schną, potem trochę pianki, termoloki i spokój na 3 dni

- przy myciu głowy, masujemy skórę przy okazji, nauczył mnie tego tata, dzięki temu rozruszamy to, co mamy pod nią



 maski:

- 2 jajka, łyżka miodu, łyżka oliwy z oliwek
ubijamy, nakładamy, masujemy, po godzinie spłukujemy


 - 2 łyżki oleju rycynowego, 1 jajko, 1 łyżka gliceryny i 1 łyżka octu winnego, może być jabłkowy

ubijamy, delikatnie nakładamy, zawijamy głowę w gorący ręcznik, 



- Mieszamy w równych częściach olejek migdałowy i

to tylko propozycja, ale warto przeczytać opis produktu. 100 zeta za miąższ aloesowy, bez dodatków podobno.

mieszamy i wacikiem czy palcami wcieramy w skórę a robimy to przez 5 min ok. Jeśli nam ta maska pasuje nie musimy od razu płukać. Przynajmniej będziemy mieć nawilżoną skórę.



- zsiadłe mleko, ale takie, które już mleka nie przypomina, a bardziej jest serkiem, tak ze 100 g plus 1 g świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Mieszamy, nakładamy na 10 min, zmywamy letnią wodą z odrobiną szamponu. 1 raz w tyg.



Polecane olejki,  bo wyczytane:






czwartek, 13 grudnia 2012

Rozszyfrowujemy plastiki


Żródło: http://www.rawforbeauty.com/



Wersja polska na cyberbaba.pl



oraz artykuł o plastikach na


o:

Plastik nie jest fantastic
Anna Tausig
Lekarz, dietetyk
Czy przyszło nam kiedykolwiek do głowy, że opakowanie, w którym znajduje się żywność może być toksyczne?  Niebezpieczeństwo czai się tymczasem w wielu puszkach, folii spożywczej, plastikowych pojemniczkach. Sporym zaskoczeniem było stwierdzenie obecności groźnych substancji w niektórych zabawkach dla dzieci, także tych najmłodszych. Jak nazywa się nasz wróg i jak potrafi szkodzić?


niedziela, 9 grudnia 2012

Czym dokarmiać ptaki



link na zdjęciu 

Cytat z bloga:

"Ptaki, które przylecą na nasz balkon lub do ogrodu, chętnie zjedzą z karmnika nasiona słonecznika, kukurydzy, rzepaku, owsa, prosa. Można wykładać w karmniku owoce suszone i orzeszki, ale także jabłka i skórki pokrojone. W sklepach ogrodniczych lub zoologicznych kupujemy gotowe mieszanki ziaren, przygotowane specjalnie na sezon zimowy, tak aby większość naszych skrzydlatych przyjaciół mogła znaleźć coś smacznego dla siebie. Warto też kupić pokarm w postaci kuli do powieszenia, z których ptaki będą wyskubywać ziarenka.
Pamiętajmy o tym, że pokarm wykładany w karmnikach musi być zawsze świeży, a słonina musi być surowa i nie może zawierać żadnych przypraw ani soli. Można wykładać pieczywo, ale tylko w bardzo małych ilościach, jako dodatek, ponieważ jest szkodliwe dla przewodu pokarmowego ptaków.
Nie zapominajmy o sprzątaniu i czyszczeniu karmnika, a czynności te wykonujmy zawsze w rękawiczkach ochronnych.
Więcej o dokarmianiu ptaków i innych kwestiach związanych z ptasim towarzystwem w ogrodach można przeczytać w naszym poradniku, w artykule ptaki w ogrodzie. Ładnie wykonane karmniki oraz pokarm zimowy dla ptaków można natomiast przez internet.
Zobacz: karmniki i pokarmy dla ptaków (oferta Sadowniczy.pl)"


Jak zrobić własną kulę ? - Karolina z fb w komentarzu radzi:

"kule do powieszenia można zrobić samemu. Roztopić kostkę smalcu i dosypać do niej ziarenka (tzw. oleiste) czyli słonecznik łuskany, mak, konopia, len itp... jak masa zacznie tężeć formuje się kule i wkłada do siatki-takiej np. po cebuli, mandarynkach, lub w mały pojemniczek(po lodach lub śmietanie). Gotowe- a sikorki szczęśliwe."


Na koniec ciekawy artykuł:


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kalendarz z sekretami kuchni


Jeśli ktoś szuka kuchennych inspiracji i trików, to polecam tę pozycję:






Co mi się w nim podoba, to porządek w spisie treści, czyli od 1 stycznia do 17go lutego mamy alkohole, a w nich:tajemnice etykiet, w czym pijemy, sposób podawania i temperatura napojów, a następnie przepisy.

Oprócz napitków dowiemy się jeszcze czegoś na temat ciast, herbaty i kawy, kasz, ryżu, makaronu....są owoce, warzywa, sosy, sery, zupy, mieso, grzyby, ryby, owoce morza........na samym końcu horoskop i krótka charakterystyka każdego znaku zodiaku.

Także przejrzystość, przepisy, co robić żeby coś szybko stężało, upiekło się i nie tylko. :)