środa, 31 października 2012

Grzyby Shitake i Maitake na raka


Chora na złośliwego raka znajoma mamy poprosiła mnie o zamówienie jej z tej strony: http://www.ananda.pl/layout_kategoria.php   

takiej mikstury - ctrl + żeby powiększyć ekran.


Nie wiem, czy je bierze i czy regularnie, ale rak jest w tak zaawansowanym stanie, że .............. nie ma nadziei. 

Tonący brzytwy się chwyta. Pewnie ja też bym tak zrobiła. 


W sieci:




PDF





Ja jestem ciekawa, czy ktoś kiedyś je używał i z jakimi rezultatami.



czwartek, 25 października 2012

Katar i przeziębienie


Herbata w dwóch wersjach:


1. imbir w proszku , cynamon i trawa cytrynowa- 1:1:2

2. imbir, cynamon - 2:3 plus ciut kardamonu

popijamy kilka razy dziennie


Łyżeczka takich mieszanek do filiżanki gorącej wody, którą możemy jeszcze posłodzić miodem.


Propozycja dr Partap.S. Chauhan 

( Polecam dział  Pierwsza pomoc w Zwierciadle ) 





poniedziałek, 15 października 2012

Coś na temat uczestniczek PPD


Oglądam już drugi czy trzeci raz, i jedno mnie uderza: czy tym kobietom nie jest wstyd pokazywać publicznie swoich domowych brudów ?????  Na ich miejscu obejrzałabym podobny program i trzymając się wskazówek tam podanych, wzięłabym dupę w troki i zaczęła sprzątać.

Najfajniejsze jest to, że mówią - jestem IDEALNA, potem śmieją się, chyba z własnego  lenistwa. A może za wcześnie zaczeły życie rodzinne i obowiązki je przytłoczyły ?????

Jak oglądam nieporadność niektórych kobiet w układaniu rzeczy w szafie, odkurzaniu, składaniu pościeli i itp rzeczy, to powstaje pytanie: czy nikt ich nie uczył sprzątania za młodu ??????  A może uczył, tylko małą wagę do tego przykładały ?

Po dzisiejszym odcinku przestaję oglądać ten program kompletnie. Na widok robali, gówien na dywanie, natłoku naczyń w zlewozmywaku ...........opada mi ciśnienie, w żołądku gotują się soki trawienne i bielmo pokrywa moje gały.

Nie mogę uwierzyć, że można doprowadzić dom czy mieszkanie do takiego stanu, zwłaszcza kiedy ma się dzieci. BRRRRR.

Przyznam się, ze mam bajzel u siebie, ale robię porządek raz w tygodniu , na dwa dni ,:P ale chce mi się, przynajmniej raz w tygodniu. Ale nigdy nie miałam czegoś takiego:

Sprzątanie można podzielić na dni i pokoje - jeden dzień, jeden pokój.........

Musiałam to z siebie wywalić, bo już nie mieściło mi się pod czaszką.  Ten program to przestroga dla mnie - nigdy nie zniżę się do takiego poziomu. ! !























Myjemy ręce nie tylko dzisiaj


Historia usłyszana dzisiaj w Polskim Radiu, program 1 - pojawił się temat mycia rąk i słuchacze przysyłali smsy. Jeden mnie zaciekawił i to będzie historia podsumowująca ten dzień:

Toaleta w hipermarkecie, dwie dziewczyny - jedna myje ręce, druga nie. Ta, która myje ręce pyta drugiej, czemu nie myje rąk. - Ja nie sikałam, tylko zmieniałam tampon.  

........................................................................................................




niedziela, 14 października 2012

Nie wiem, co jem czyli Czy wiesz, co jesz?


i dlatego w końcu zebrałam się i ruszyłam do ksiegarni ( Weldbuild w centrum mojego miasta ) i kupiłam za prawie 25 zł.

Książka jest warta tych pieniędzy. Wykorzystałam korki w drodze do domu i przeczytałam w busie 1/3 i jestem zadowolona :)


 Każdy produkt podzielony jest na sekcje:

ogólny opis

na zakupach

kupuj z głową

pstryk i działa czyli domowy wyrób

badania naukowe z ostatnich lat

prawdy i mity



W spisie mamy podział na posiłki a do każdego z nich przyporządkowany jest produkt


Na końcu ksiażki spis niezdrowych substancji, ulepszaczy i ujemne działanie na organizm albo uwaga, że odradza się jego częste zażywanie.

Przykład:

E 338 - kwas fosforowy

reguluję kwasowość i jest przeciwutleniaczem. W zbyt dużej ilości sprawi, że wapń, magnez czy żelazo nie będą się wchłaniać jak trzeba. Odradza się częste zażywanie.

Po przeczytaniu długiej listy na E z cyferkami, aż jeży się tkanka w przełyku a żołądek zaczyna produkować nadmiar własnych soków.

Przyniosłam ksiażkę siostrze i zaczęłam zajadać się słodkościami. Siostra  natychmiast wyrwała mi z ręki opakowanie i zaczęła litanie substancji E icznych i co mogą mi zrobić na dłuższą metę. Wtedy przypomniałam sobie o książce z przepisami na własne ciastka, którą trzymam od dziecka. I powoli będę rezygnować z kupnych słodyczy. :) A jestem od nich U-ZA-LEŻ-NIO- NA .


No i czekam na nową pozycję dotyczącą kolejnej serii programu.

czwartek, 11 października 2012

Proszek niemiecki vs proszek polski do prania


Trafiłam znowu na panią Bosacką i zainteresowały mnie proszki niemieckie.Bo przyznam, że z dwa lata temu kupiliśmy z vana pana obwoźnego kilka niemieckich rzeczy do prania i mycia podłogi.
I muszę przyznać, ze pod względem zapachu niemieckie wypadają lepiej no i są skoncentrowane, więc, jeśli trzymać się miarek na opakowaniach, zrobimy więcej prania. :)

Nigdy jednak nie zastanawiałam się, dlaczego chemia naszych sąsiadów różni się od naszej rodzimej. Oto co spisałam szybko, po poprawkach na kolanie:



Mitem jest, że proszki w różnych krajach mają ten sam skład. Producenci biorą przede wszystkim gusta każdej nacji.
Niemki wolą. żeby oprócz pięknego zapachu, proszek ma dodać tkaninie miękkości i ją pielęgnować.
Ja już taka szczegółowa nie jestem. Fakt, zapach jest ważny a krochmal w dotyku odpada :P

Niemieckie są bardziej skoncentrowane, czyli zamiast pełnej miarki, należy dać, powiedzmy, 1/3.
Skoncentrowanie proszku i płynu wpływa na środowisko, do wód i gleby dostaje się mniej chemii. A producent może przetransportować więcej produktów. Za to my mniej dźwigamy.

Co do sypania - TRZYMAMY SIĘ MIAREK PODANYCH NA OPAKOWANIU. Najlepiej dać ciut mniej.
No cóż, ja sypię na oko, więc niekiedy z okienka bije po oczach piana albo rzeczy są niedoprane, bo włączyłam funkcję sknera.

Każdy proszek zawiera mniej więcej 30 substancji, są to m.in środki powiechniowo czynne, mydło, fosforany, enzymy, polimery, środki wybielające.....
Fakt jest taki, że niemieckie proszki nie zawierają fosforanów, które stymulują wzrost wodorostów - tez zżerają nam tlen. Zamiast nich pojawiły się zeolity, które dają słabszy efekt, ale są bardziej eko no i nasi producenci w przyszłym roku, mają się do tego dostować czyli pozbyć się substancji na F.

Cenowo stoimy podobnie:

ponad 8kg paczka 35 zeta na 35 prań, niemiecki rynek zadowala się 3,6 kg za 45 ale daje to 70 prań w SKONCENTROWANYM proszku.

Płynna chemia za złoty 28 niemieckim płynem zrobimy 18 prań, a polskim 15 za 22zł


Jeżeli polskie proszki i płyny nie poprawią się jakościowo, to nadal będę nabijała kasę obwoźnemu sprzedawcy, bo jak dotąd jestem bardzo zadowolona. :D


piątek, 5 października 2012

Lodówka wg Odżywiaj się zdrowo


 O lodówce już było w Pozamiatanych, ale brakowało mi planszy, która by rozkład produktów przejrzyście pokazała. I tak trafiłam na stronę, którą polecam:










czwartek, 4 października 2012

Zapalenie spojówek



Oczy - zapalenie spojówek - zioła

1.
10 dag ziela szałwii
2,5 dag liści babki, kwiatów rumianku, szałwii i lipy
ZALEWAMY 3,4 LITRAMI WRZĄCEJ WODY I ODSTAWIAMY POD PRZYKRYCIEM NA 15 MIN
Po przecedzeniu wlewamy do wanny
kąpięmy się w wodzie z dodatkiem naparu 3 razy w tygodniu
podczaś kąpieli, która powinna trwać 15, 20 min  przemywamy twarz i powieki

2.
1 łyżka liści mięty
ZALEWAMY DWOMA SZKLANKAMI WODY I PARZYMY POD PRZYKRYCIEM 40 MIN
zdejmujemy pokrywkę, odstawiamy napar na 5 min i przecedzamy
wacikiem/gazą zwilżoną naparem przecieramy oczy 3 - 4 razy dziennie

3.
1 - 2 łyżeczki liści szałwii zalewamy 1/2 szklanki wrzątku i parzymy pod przykryciem 10 min
POTEM ODSTAWIAMY NA 10 MIN I PRZECEDZAMY
przemywamy oczy watą zwilżoną naparem 3 - 4 razy dziennie

4.
1 - 2 łyżki kwiatów rumianku
ZALEWAMY DWOMA SZKLANKAMI WRZĄCEJ WODY I PARZYMY POD PRZYKRYCIEM 15 MIN
odstawiamy potem na 5 min i przecedzamy
pijemy po pół szklanki naparu 3 razy na dobę
oraz przecieramy oczy zwilżoną nim watą

poniedziałek, 1 października 2012

Grypowe nalewki sąsiadów

piątek, 10 września 2010

Kuracje grypowe naszych sąsiadów

Rosyjski napar

Przeziębienie z katarem:

2-3 plastry cebuli średniej wielkości zalewamy szklanką wrzątku.
Po ok. 5 min cebulę wyjmujemy. Pijemy kilka razy w ciągu dnia.

Nos zakrapiamy miodem rozpuszczonym w soku z buraków w proporcji:
1 część miodu na 2 części soku - wpuszczamy 5-6 kropli 4 razy dziennie.


Serbskie mleko

Na chrypkę:

2 łyżki korzenia prawoślazu i łyżkę szałwii mieszamy i zalewamy 2 szklankami mleka,
gotujemy, odcedzamy i studzimy
Kilka razy dziennie tym mlekiem płuczemy gardło

Zewnętrznie robimy okłady na szyję z potłuczonych liści kapusty, krótko podsmażonych na oleju


Austriacka mieszanka

przy grypie:

mieszamy 3 części ziela lub korzeni prawoślazu,
2 części kwiatów dziewanny,
1 część kwiatów maku ( możemy zamiast nich użyć kwiatów lipy )
1łyżkę ziół zalewamy szklanką wrzątku,
po 15 min odcedzamy i słodzimy łyżką miodu
Pijemy kilka razy dziennie między posiłkami